Po 10 latach LOT wznawia połączenia Warszawy z Pekinem

Dziś o 11.00 wystartował z Okęcia pierwszy po 10 latach samolot Polskich Linii Lotniczych LOT do Pekinu. Miała być to inauguracja nowego bezpośredniego połączenia lotniczego Warszawy z Pekinem. Stanęło ono jednak pod znakiem zapytania, ponieważ - jak ustaliło Polskie Radio - strona polska otrzymała zgodę na wykorzystanie korytarza powietrznego, tylko na lot inauguracyjny.

Na razie nie wiadomo, jaki los czeka połączenie Warszawa-Pekin w kolejne dni i pasażerów LOT-u, którzy zamierzali z niego skorzystać. Polska firma nie otrzymała wcześniej zgody na przelot nad terytorium Rosji. Dlatego samoloty LOT-u miały lecieć do Chin wykorzystując przestrzeń powietrzną nad Turcją i Kazachstanem, a podróż zamiast 9 godzin, będzie trwała 11 i pół.

Dyrektor Biura LOT-u w Pekinie Jacek Tomaszewski informował wcześniej, że w związku z tym - na razie - zamiast planowanych 4 połączeń tygodniowo, miały być 3.

Przedstawiciel LOT-u podkreślił, że na podobne problemy z wykorzystaniem rosyjskiej przestrzeni powietrznej napotkali także inni przewoźnicy. Polacy dostali także bardzo złe "sloty" - czyli czasy startów i lądowań w Pekinie. Samolot LOT-u z Warszawy będzie lądował w Pekinie o 3:50 rano i startował 2 godziny później. Z usług LOT-u zrezygnowali więc pasażerowie tranzytowi. Dyrektor Biura LOT-u w Pekinie Jacek Tomaszewski przekonuje, że negocjacje nadal trwają, a sytuacja polepszyć się ma już w czerwcu - czyli na 2 miesiące przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.