Jechali wyłowić ciało, reanimowali i uratowali życie

Do niecodziennego zdarzenia doszło dziś w Nysie. Tuż przed godziną 11 rano nyscy policjanci odebrali telefon z informacją, że w rejonie ulicy Wyspiańskiego, po rzece Nysa Kłodzka dryfuje ciało człowieka.

Na miejscu momentalnie zjawili się płetwonurkowie Straży Pożarnej. -Wyciągnęli na brzeg 50 letniego mężczyznę. Miał zanik oddechu i tętna. Pomimo tego strażacy podjęli próbę reanimacji i udało się przywrócić go do życia - mówił młodszy brygadier Adam Sowiński, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa (WSKR). Mężczyznę odwieziono na pogotowie. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.