Terminal w Gdyni strajkuje, statki płyną gdzie indziej

Z powodu strajku załogi wstrzymano przeładunki w Bałtyckim Terminalu Kontenerowym w Gdyni - największym terminalu kontenerowym w Polsce.

Związki zawodowe chciały 500 zł podwyżki (średnia płaca zasadnicza w zakładzie wynosi 2,3 tys. zł brutto). Zarząd firmy dał 119 zł. Odpowiedzią jest strajk.

- Teraz domagamy się podwyżki o 300 zł. Przy dobrej koniunkturze to nie powinien być duży problem - przekonuje Kazimierz Waldowski z "S", szef komitetu strajkowego. Zarząd Terminalu argumentuje, że przy rosnącej konkurencji musi zwiększać inwestycje.

- W Wielki Piątek zaostrzymy protest. W grę wchodzi strajk okupacyjny albo głodówka - grozi Waldowski.

Protest załogi może spowodować, że dobra passa BCT się skończy. Już wczoraj armatorzy wysyłali statki do konkurencyjnego Gdynia Container Terminal lub do Gdańska.

BCT od pięciu lat jest własnością międzynarodowej korporacji ICTSI z siedzibą na Filipinach.