Gentleman w Sieci wstrząśnięty, ale nigdy NIE zmieszany

Po latach spędzonych w internecie, po setkach wojen stoczonych na forach dochodzę do wniosku, że gentleman, wchodząc do sieci znajduje się w sytuacji Jamesa Bonda -

- z uśmiechem, elegancją i kulturą musi znosić zaczepki wrogów. I jak agent 007 jest oceniany przez globalne audytorium. Aby ułatwić to niezwykle trudne zadanie, przygotowałem 10 zasad savoir-vivre'u w internecie.

1. Twój szef też czyta forum

Gdy agent 007 wchodzi na przyjęcie, wita się od progu słynnym "Bond, James Bond". Internetowy gentleman też nie ukrywa tożsamości, bo wie, że anonimowość w internecie jest złudna i lepiej od razu wszystko wyjaśnić niż potem znaleźć się w niezręcznej sytuacji. Wbrew popularnemu przeświadczeniu internet nie jest tak anonimowy, jak się to wielu użytkownikom wydaje. Prędzej czy później każdy napisze coś, co pozwoli go zidentyfikować - nie mówiąc o metodach technicznych i śledczych dostępnych specjalistom, w tym ludziom zatrudnionym potajemnie przez twojego szefa. A gdy wyjdzie na jaw, kto kryje się za nickiem (pseudonimem) james007 na forum "Moje BMW", twój szef, firmy headhunterskie, twoja matka, narzeczona, a nawet sejmowa komisja ds. Wartości w Internecie wpiszą do Google'a "james007" i znajdą wszystko, co kiedykolwiek umieściłeś w sieci, licząc na anonimowość.Nie pisz w internecie czegoś, czego nie powiedziałbyś swojemu szefowi, policjantowi lub bliskim prosto w oczy.  

Gentleman w SieciGentleman w Sieci  2. Internet jest jak bal maskowy z okazji 10-lecia firmy

Tradycją stało się występowanie na forach i blogach pod pseudonimem. Musisz mieć jednak świadomość, że jest w tym tyle anonimowości, co na firmowym balu maskowym. Być może zawsze marzyłeś, by być Darthem Vaderem, ale pomyśl, jak zareagowaliby twoi współpracownicy, widząc cię w takim przebraniu? Elegancki internauta traktuje nick jako wygodny skrót imienia i nazwiska (jkowalski, jank, jk) albo ewentualnie pseudonim artystyczny, gdy pisze felietony w formie bloga.

3. Poznaj trolla!

W internecie snuje się wielu znudzonych drabów szukających okazji do bójki. Wchodzą na fora dyskusyjne i blogi jak do baru i zaczepiają spokojnych użytkowników. Nie daj im się sprowokować! Gdy ktoś znienacka podrzuca kontrowersyjny temat - na forum o kolekcjonowaniu kapsli chce nagle rozmawiać o aborcji, narkotykach, Bogu albo polityce i obraża bez powodu innych użytkowników czy też podgrzewa dawno już zamknięty temat, zapewne jest trollem. Trolla najlepiej zlekceważyć z zimną krwią. Szczególnie natrętnego należy zgłosić administratorom forum do zbanowania - zablokują go i już. I nigdy nie dyskutuj z trollem. On właśnie na to liczy.

4. Uważaj z ironią

W internecie nikt nie usłyszy twojego... śmiechu. W efekcie trudno będzie odbiorcy maila lub postu na forum wyczuć w nim błyskotliwą ironię. Jest duża szansa, że weźmie ją na serio! Badania przeprowadzone przez psychologów pokazują, że nie jest to kwestia głupoty lub niewyrafinowania internetowych czytelników, a raczej specyfika bezdusznej sieci. Jeżeli chcesz użyć ironii, lepiej zaznacz ją znaczkiem ;-), zanim zostaniesz uznany za trolla.  

7. Wyłącz ten cholerny Caps Lock

Ponieważ tekst pisany samymi wielkimi literami jest w internecie praktycznie w ogóle nieczytelny, za to widoczny z daleka, traktuje się go jako dzikie wrzaski i przekleństwa. 

8. Uważaj na dzieci dyskutujące o Kancie i aborcji

Pamiętaj, że większość użytkowników internetu, to dzieci i młodzież. Nigdy nie wiesz, czy osoba, z którą toczysz zaciekły spór filozoficzny, skończyła chociaż gimnazjum. Najlepiej wyraźnie dawaj do zrozumienia, w jakim sam jesteś wieku - unikniesz wielu nieporozumień, a może nawet posądzeń o molestowanie.

9. Twój e-mail świadczy o Tobie

W dzisiejszych czasach poczta elektroniczna jest często pierwszym kontaktem z nieznajomym. Musisz szczególnie zadbać, abyś zrobił dobre wrażenie: E-mail musi być zwięzły i rzeczowy. Pamiętaj, że tekst na monitorze czyta się mniej wygodnie niż na papierze. Nie daj się jednak porwać złudzeniu, że wymiana maili jest jak rozmowa! W przeciwieństwie do prawdziwego spotkania nie będziesz miał możliwości rozwiania niejasności czy przekazania swego nastroju i tonu wypowiedzi. Niejedna awantura w świecie rzeczywistym, a nawet zerwanie kontraktu było spowodowane niejasnością poczty elektronicznej. Na szczęście ze względu na tradycję internetową e-mail może być nieco mniej formalny niż list papierowy.

Ekran komputera nie jest papierem firmowym - nie zaśmiecaj go zbyt długim podpisem. Cztery linijki danych o tobie są już na granicy elegancji. Zazwyczaj wystarczą imię i nazwisko, nazwa firmy, stanowisko i numer telefonu. Zwróć uwagę, że adres e-mail zawarty jest automatycznie w nagłówku listu i powtarzanie go w stopce jest odbierane jako dziwactwo. Jeżeli ktoś będzie chciał ci odpowiedzieć, to po prostu kliknie w swoim programie pocztowym na "Odpowiedz".

10. Przeczytaj FAQ

Zanim włączysz się do dyskusji na nowym forum, przejrzyj jego archiwum. Sprawdź, czy nie ma w wyraźnym miejscu przyklejonej informacji "Dla nowych użytkowników" czy "Najczęściej zadawane pytania (FAQ)". Zorientujesz się dzięki nim w zasadach, kulturze i tradycji danego forum, a także unikniesz irytacji i drwin ze strony starych bywalców, zadając pytanie, na które sto razy odpowiadali.

Tekst:  Michał Prysłopski gazeta.pl

Zdjęcia: Shutterstock  

Zobacz też na Logo24 :

Więcej o: