Kto kupi długi Ryszarda Bondy?

Państwowe magazyny zbożowe wystawiły na sprzedaż 7,3 mln zł długów b. posła Samoobrony Ryszarda Bondy. Pięć lat temu z magazynów Bondy wyparowało 12 tys. ton zboża należącego do Elewarru. Firma bezskutecznie próbuje odzyskać pieniądze.

Państwowe magazyny zbożowe Elewarr wystawiły na sprzedaż dwie wierzytelności - na 4,5 mln i 2,7 mln zł. Dziś upływa termin składania ofert w przetargu na długi b. polityka Samoobrony.

- Chcemy sprzedać długi Ryszarda Bondy, jednak oferta musi obejmować 100 proc. ich wartości i odsetki. Nie spuścimy ani złotówki - zapowiada jeden z szefów Elewarru. Państwowe magazyny zbożowe walczą o pieniądze od 2003 r. Ryszard Bonda, b. polityk Samoobrony i jeden z najbogatszych posłów (zasiadał w Sejmie w latach 2001-05), przechowywał w swoich magazynach zboże z państwowych rezerw i 12 tys. ton ziarna należącego do Elewarru. Pewnego dnia okazało się, że zboże wyparowało, a Bonda nie ma majątku. Szczecińska prokuratura oskarżyła b. polityka Samoobrony o przywłaszczenie 27 tys. ton zboża o wartości ok. 12 mln zł, w tym ziarna z rezerw państwowych. Agencja Rynku Rolnego płaciła Bondzie za przechowywanie zboża, a ten nim spekulował. Jest też oskarżony o udział w wyłudzeniu państwowych dotacji do skupu zbóż. Po wykryciu afery Bonda odszedł z Samoobrony, ale jego związki z partią nie zanikły. Wspierał ją w głosowaniach, a w wyborach w 2005 r. z list Samoobrony startował do Sejmu jego syn Łukasz. Elewarr już w 2003 r. uzyskał klauzule wykonalności na swoje wierzytelności. Jednak na niewiele to się zdało, bo okazało się, że Bonda nie ma majątku, z którego można by ściągnąć pieniądze. Szefowie Elewarru podejrzewają, że Bonda wyprowadził majątek do innych firm. Wytoczyli mu nawet procesy w tej sprawie. W czerwcu spodziewają się wyroków. To dla nich ostatnia deska ratunku. - Jeśli przetarg się nie powiedzie, poczekamy na wyrok sądu i Ryszard Bonda będzie musiał odsiedzieć każdą złotówkę, którą jest nam winien - mówi nasz rozmówca w Elewarze. Z Ryszardem Bondą nie udało nam się skontaktować. Jego żona powiedziała nam, że Bonda nie rozmawia z dziennikarzami.