Listkiewicz o strojach na Euro: To nie niemiecki spisek

Reprezentacja Polski zagra z Niemcami na Euro 2008 w czerwonych koszulkach i bia造ch spodenkach, a nasi rywale w tradycyjnych czarno-bia造ch strojach - ustalono podczas spotkania trener闚 wszystkich uczestnik闚 turnieju w Wiedniu. A dlaczego nie odwrotnie?

Choć nawet zagraniczna prasa zaczęła już pisać o Polakach "the bialo-czerwoni" (jak o Włochach - "azzurri" - czy Holendrach - "Oranje"), w tradycyjnych barwach drużyna Leo Beenhakkera zagra tylko w ostatnim meczu z Chorwacją. Przeciwko Austriakom wybiegną ubrani cali na biało, a przeciwko Niemcom w czerwonych koszulkach i białych spodenkach. Takie ustalenia przywieźli z Wiednia Beenhakker i prezes PZPN Michał Listkiewicz.

- Stroje wybrała dokonała UEFA, kierując się sugestiami telewizji, która chce, żeby dobrze kontrastowały na ekranie. Żeby drużyny grały w ciemnych koszulkach, np. czerwonych i niebieskich. Dawniej decydujący głos miał sędzia. Jeśli uznał, że odróżni piłkarzy od bramkarzy, drużyny mogły grać, w czym tam chciały. Dziś na wielkich turniejach i w Lidze Mistrzów nad wszystkimi drobiazgami czuwa UEFA - tłumaczy szef PZPN.

I dodaje, że musiał przedstawić do wyboru cztery komplety: narodowy biało-czerwony, drugi - biały, trzeci - czerwono-biały oraz awaryjny - niebieski. Dlaczego jednak na inaugurację Euro 2008 to Niemcy wybiegną w swoim tradycyjnym stroju?

- W Klagenfurcie wystąpią w roli gospodarzy, więc mieli prawo wyboru stroju. Nam UEFA wybrała na to spotkanie wariant z czerwonymi koszulkami. Nie ma żadnego niemieckiego spisku. Ustalenia są takie, że w grupie każda drużyna raz zagra w narodowych barwach. Nam wypadło, że z Chorwacją. Ale liczę, że w ćwierćfinale piłkarze znów będą mogli założyć biało-czerwone stroje - mówi Listkiewicz.

Niemcom szczególnie zależy na występach w tradycyjnych czarno-białych barwach. Jadą na Euro 2008 z misją zdobycia złota, toteż na koszulkach znalazły się m.in. lata poprzednich mistrzowskich turniejów: 1972, 1980 i 1996. Przez środek przebiega flaga niemiecka z herbem. - Nasz nowy trykot wręcz bije po oczach. Sami piłkarze przyznają, że wyzwala w nich dodatkową energię. A na rywali będzie sprowadzał zwątpienie - mówił trener Joachim Loew.

Polska nie ma najlepszych wspomnień z występów w czerwonych koszulkach i białych spodenkach. Podczas mundialu w Meksyku w 1986 roku tak ubrani piłkarze ulegli 0:3 Anglii i 0:4 Brazylii).