Legia pokonana w Sosnowcu!

Wicelider z Warszawy przegrał z najgorszym zespołem Orange Ekstraklasy. - Dwie kontry przyniosły Zagłębiu wygraną - stwierdził Jan Urban, trener pokonanych.

To bardziej goście przegrali ten mecz niż gospodarze wygrali. Do przerwy legioniści strzelali na bramkę Zagłębia 13 razy, gospodarze ani razu. Trzy bardzo dobre okazje miał Piotr Giza, dwukrotnie pudłował, raz strzelił dobrze. Tyle że wtedy Adam Bensz obronił.

W 37. minucie legioniści w końcu strzelili gola. Bramkarz Zagłębia odbił kopniętą z wolnego piłkę przez Edsona, tuż przed nim próbowali ją wepchnąć do bramki Giza i Takesure Chinyama. Aż wreszcie uciekła na lewo, a tam dopadł ją Roger i kopnął w kierunku bramki. Chinyama z dwóch metrów strzelił swojego 13. gola w sezonie. W klasyfikacji strzelców dogonił Pawła Brożka.

To dla drużyny Jana Urbana (uhonorowanego przed meczem - prawdziwą piłkarską karierę zaczynał w 1981 r. właśnie od Zagłębia) miał być początek efektownej wygranej. Tymczasem osiem minut po przerwie Piotr Bronowicki na prawym skrzydle ni stąd ni zowąd zgubił pędzącego Marcina Komorowskiego. Dobrze wcześniej, po raz pierwszy na wiosnę grający dla Legii Jakub Wawrzyniak zgubił z kolei Rafała Bałeckiego. Wprowadzony po przerwie napastnik w biegu trafił piłkę głową. Ta po odbiciu od trawy wpadła pod poprzeczkę bramki Jana Muchy. Był to pierwszy - nie tylko celny, ale pierwszy w ogóle! - strzał gospodarzy w tym spotkaniu. Pierwszy i jeden z trzech w całym meczu. Kolejny zdarzył się sześć minut przed końcem. A ostatni w 89. min.

Mimo dysproporcji w statystykach na korzyść przyjezdnych wynik był odwrotny. Legia przeważała, ale nawet nie stwarzała okazji do strzelenia gola. Wicelider wiedział już, że Lech nie wygrał w Łodzi i jest wyjątkowa okazja do powiększenia przewagi. Nie wykorzystał, co świadczy o tym, że Legia jest do rundy wiosennej nieprzygotowana. W sobotę na pozycję wicelidera w jej miejsce powinien wskoczyć Groclin.

Drużyna Jana Urbana nie uratowała na boisku ostatniego zespołu ekstraklasy nawet punktu. Legioniści próbowali zwyciężyć i nadziali się na kontrę. Wprowadzony kilka minut wcześniej Marcin Folc z jedenastu metrów pewnym uderzeniem pokonał Muchę. Outsider jest jedyną drużyną, która w tym sezonie strzeliła Legii więcej niż jednego gola. A wcześniej nie trafił w lidze do siatki przez 399 minut. Doliczając 54 min piątkowego spotkania to nawet 453.

- Nie zawsze wygrywa lepszy, a my byliśmy lepsi od Zagłębia - próbował zachować twarz do końca trener Urban. Ale Legia straciła w Sosnowcu twarz. Co wcale nie umniejsza sukcesu Zagłębia.

Zdaniem trenerów

Jan Urban

 

Legia

 

Takie mecz się zdarzają, nie zawsze lepszy wygrywa. Już po pierwszej połowie mogliśmy prowadzić kilkoma bramkami, ale zawiodła nas skuteczność. Nasza porażka to sensacja, a dla nas duży cios. Taka jest piłka, teraz musimy zrobić wszystko, by odbudować morale zespołu. Przed nami trudne mecze, nie możemy tej wpadki długo rozpamiętywać, bo zapłacimy za to jeszcze drożej.

Andrzej Orzeszek

 

Zagłębie

 

Cieszę się podwójnie, bo to moja pierwsza wygrana w roli trenera w lidze. Zapamiętam ten dzień na całe życie. Dziękuje piłkarzom za walkę, za zaangażowanie. Dziękuję kibicom - byli naszym dwunastym zawodnikiem. W ostatnich meczach brakowało nam szczęścia, dziś było po naszej stronie. Strzeliliśmy piękne gole...

Rozmowy pod szatnią

Rafał Bałecki

 

Zagłębie

 

Mamy dobry zespół. Na boisku jak i poza nim kierujemy się zasadą jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Teraz będzie nam się już grało łatwiej.

Piotr Giza

 

Legia

 

Zagłębie miało dwie sytuacje i to wystarczyło. Zagraliśmy jak frajerzy, nie powinniśmy sobie pozwolić wydrzeć zwycięstwa. Przed meczem nie zakładałem, że możemy tutaj stracić punkty.

Patryk Małecki

 

Zagłębie

 

W pierwszych dwóch meczach zabrakło nam szczęścia i skuteczności. Jesteśmy mocną drużyną, cały czas się docieramy. Myślę, że z każdym meczem będzie lepiej. Naszą największą bolączką jest nadal gra w obronie, sami sobie robimy smród. Zamiast wybić piłkę, silimy się na "kwadratowe jaja"

Tomasz Kiełbowicz

 

Legia

 

Przez całe spotkanie prowadziliśmy grę, a Zagłębie czekało na kontry i ...tak zdobyło obie bramki. W ogóle nie powinniśmy stracić pierwszego gola, to był nasz prezent.