Walia: szukają pomocy dla trzech bezdomnych Polaków

Władze walijskiego miasta Llanelli pilnie poszukują osób i instytucji, które pomogą utrzymać trzech bezdomnych i bezrobotnych Polaków. Obowiązujące przepisy nie przewidują bowiem przyznania im jakiegokolwiek zasiłku bądź zapomogi.

Trójka Polaków - dwaj bracia w wieku dwudziestu kilku lat i mężczyzna po czterdziestce - przybyła do Walii zatrudniona przez agencję pośrednictwa. Praca się skończyła się i agencja zostawiła Polaków na lodzie. Wkrótce wydali ostatnie pieniądze i nie mieli za co wrócić do kraju. Zamieszkali w chacie skleconej z odpadków budowlanych, ale ta spaliła się. Przenieśli się więc do lasu na przedmieściu.

Obecnie pomaga im brytyjski Czerwony Krzyż, ale też nieformalnie, bowiem bezdomni i bezrobotni Polacy znaleźli się w biurokratycznej czarnej dziurze. Żadne przepisy nie zezwalają na udzielenie im formalnego zasiłku. Nie ma też podstawy do przyznania im tymczasowego lokalu, w którym mogliby zamieszkać.

Samorząd miejski Llanelli podkreśla, że Polacy chcą pracować i szuka firmy, która ich zatrudni.