Dyrektor szpitala głoduje ze swoimi pielęgniarkami

Głodujący wraz z pielęgniarkami dyrektor szpitala specjalistycznego w Żurawicy Janusz zapewnia, że jego protest jest wyrazem poparcia dla żądań płacowych sióstr. Dyrektor nie może jednak ich spełnić, bo nie ma pieniędzy.

Kołakowski przyznał w Radiu Rzeszów, że pensje pielęgniarek są marne, ale, jak się wyraził, "tak krawiec kraje, jak mu materii staje". Poza tym, dając podwyżki pielęgniarkom, musiałby uwzględnić także pozostały personel szpitala, a na to nie ma pieniędzy. Zdaniem dyrektora, problemy finansowe szpitali biorą się z braku wiarygodnej i prawidłowej wyceny usług medycznych przez NFZ.

Protestujące pielęgniarki z żurawickiego szpitala domagają się 750 złotych podwyżki . Dyrektor mówi, że bez zadłużania szpitala może im zaoferować dodatkowo około 220 złotych.