Izrael chce zbudować Arabom miasto

Meir Szeetrit, minister spraw wewnętrznych Izraela, zapowiedział że jego departament ma plany budowy miasta, które powstanie zbudowane od nowa, specjalnie dla izraelskich Arabów. Niemal co piąty mieszkaniec Izraela to Palestyńczyk - mieszkają w większości na północy kraju, gdzie ministerstwo chce postawić dla nich miasto.

Szeetrit ogłosił swój plan, który zapowiada że przedstawi rządowi do akceptacji do końca roku, podczas wizyty w arabskim miasteczku na północy Izraela Umm al-Fahm. - Chciałbym stworzyć nowe Arabskie miasto w Galilei i pracuje nad planami tego projektu - powiedział minister.

Izrael jest domem dla około 1,2 miliona Arabów, którzy w większości są potomkami Palestyńczyków, którzy pozostali na tych terenach po powstaniu Izraela w 1948 roku.

- Będzie to miasto nowoczesne, gdzie młode pary będą mogły pozwolić sobie na kupno mieszkania i życie dokładnie takie, jak wszędzie indzie na świecie - dodał Szeetrit.

Deklaracja ministra została entuzjastycznie przyjęta przez społeczność arabską. Samir Hussein, przywódca lokalnej rady w mieście Dir Hanna, powiedział izraelskim mediom: "wierzę mu i brzmi to poważnie. To jest niebywale znaczący krok".

Ogłoszenie Szeetrita nadeszło ledwo dwa dni po jego skandalicznej wypowiedzi, masowo cytowanej przez izraelskie media. Minister powiedział podczas spotkania rządu, w dniu gdy rakiety wystrzelona z Gazy raniła dziecko w Izraelu, że "powinniśmy wybrać osiedle w Gazie i zrównać je z ziemią".

Nie tylko Arabom budują

Tymczasem rząd izraelski ogłosił inny plan - budowy 1100 nowych domów w Wschodniej Jerozolimie. Decyzja została natychmiast potępiona przez Palestyńczyków.

- Kolejny raz apelujemy do izraelskiego rządu, aby dał pokojowi szansę i przerwał całą aktywność osiedleńczą - powiedział główny negocjator Palestyński Saeb Erekat.

Izraelskie osiedla na terytoriach okupowanych są uznawane za nielegalne w myśl prawa międzynarodowego.

Więcej newsów, więcej źródeł. Zobacz Zoom24.pl