Skowrońska: Zdobędziemy ten awans!

PRZEGLĄD PRASY. - Jeszcze raz się zmobilizuję, pojadę tam, nawet gdybym była kulawa i zdobędziemy ten awans! - zapowiada na łamach ?Przeglądu Sportowego? Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Atakująca reprezentacji Polski sądziła, że w Halle będzie dobrze, ale nie aż tak. - gdyby ktoś mi powiedział, że wejdziemy do finału z kompletem zwycięstw, to zastanowiłabym się czy to jest możliwe - mówi Skowrońska i dodaje, że finał kosztował nasze reprezentantki sporo sił. - Kiedy rozmawiałam z Gosią Glinką po finale zgodnie stwierdziłyśmy, że czujemy się jakby przejechał po nas walec - przyznaje siatkarka.

Polska zawodniczka uważa, że w finale "Złotka" nie były gorsze od Rosjanek. Zabrakło koncentracji. Bardziej tworzyłyśmy zespół niż one.

Na pytanie co się stanie jeżeli siatkarki nie awansują do Pekinu Skowrońska odpowiada: - Musimy się tam dostać, bo ja już dziś oddychamolimpiadą. Odwiesiła prywatne życie na haczyk na wiele miesięcy. Zaniedbuję rodzinę. Jeżeli po takich wyrzeczeniach nie awansujemy na igrzyska, to nie wiem, co zrobię. Na pewno będę miała rok przerwy - mówię to oficjalnie - Psychicznie będę wyczerpana - reasumuje Skowrońska.

- Kiedyś po porażkach było naprawdę ciężko . Teraz kiedy przegrywamy, mamy jakąś siłę na boisku, która wprowadza normalność. Wierzymy w siebie. Jesteśmy razem w zespole jest dobry duch - kończy jedna z najlepszych zawodniczek turnieju kwalifikacyjnego w Halle.