Tłumy chętnych do państwowych spółek

Ogłoszone przez ministra skarbu nabory do rad nadzorczych spółek skarbu państwa cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Na jedno miejsce w średnio atrakcyjnej spółce zgłasza się średnio 60 osób. Nabory do najatrakcyjniejszych spółek dopiero się rozpoczynają

Zgodnie z deklaracją ministra skarbu Aleksandra Grada nabory do rad nadzorczych spółek mają być jawne i przejrzyste. Ogłoszenia są publikowane na internetowej stronie resortu skarbu, a kandydatów mają przepytywać specjalne komisje. Nowe zasady wyłaniania rad mają doprowadzić do odpolitycznienia spółek. Nie udało się tego zrobić kolejnym ekipom AWS, SLD i PiS. Pod rządami poprzedniej ekipy na czele rad nadzorczych najważniejszych spółek stali zaufani ludzie PiS - np. Adam Glapiński w KGHM czy znajomy prezydenta Lecha Kaczyńskiego prawnik Marek Głuchowski w PKO BP.

Resort skarbu zamknął właśnie listy kandydatów do rad nadzorczych siedmiu pierwszych firm, m.in. Agencji Rozwoju Przemysłu, Zakładów Urządzeń Chemicznych i Armatury Przemysłowej "Chemar" w Kielcach, Fabryki Przewozów Energetycznych w Będzinie, Zarządu Morskiego Portu Gdańsk i Gdynia, Energi SA w Katowicach i Tauron Polska Energia. Liczba zgłoszeń przerosła oczekiwania pracowników resortu skarbu. - Zainteresowanie jest bardzo duże, zgłosiło się około 400 osób, średnio 60 kandydatów na jedno miejsce - mówi współpracownik ministra skarbu.

Nabory do najbardziej atrakcyjnych spółek dopiero ruszyły. Na początku tygodnia minister skarbu ogłosił konkursy do rad nadzorczych PKO BP, PZU, Giełdy Papierów Wartościowych, Banku Gospodarstwa Krajowego, Bumaru i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ). W kolejce do wymiany czekają też rady KGHM (członek rady Polskiej Miedzi zarabia ok. 5 tys. zł) i Orlenu (według nieoficjalnych informacji miesięczny ryczałt w radzie Orlenu to ok. 10 tys. zł). - To najbardziej atrakcyjne stanowiska, dlatego spodziewamy się największego zainteresowania - mówią nasi rozmówcy w resorcie skarbu.

Nadzorujący PKO BP wiceminister skarbu Michał Chyczewski dodaje: - Chcemy, by w radzie nadzorczej PKO (największy polski bank, w którym skarb państwa ma ponad 51 proc. udziałów) znaleźli się wybitni specjaliści z praktyką w sektorze bankowym lub teoretycy tego zagadnienia.

Wymiana rad nadzorczych potrwa jeszcze co najmniej trzy miesiące. To pierwszy krok do wymiany zarządów spółek, które według deklaracji PO mają być wybierane w konkursach. Kadrowa karuzela w spółkach, która rozkręciła się już na dobre, zakończy się w połowie roku.

Na razie przyłapaliśmy ekipę PO-PSL na jednym potknięciu - prezesem podlegających ministrowi rolnictwa magazynów zbożowych Elewarr został polityk PSL Andrzej Śmietanko. Bez konkursu. Po naszym artykule wiceminister skarbu Jan Bury z PSL zadeklarował, że Śmietanko będzie musiał wystartować w konkursie.