Kaczyński: Koniec embarga to pyrrusowe zwycięstwo

Jarosław Kaczyński uważa, że odblokowanie rosyjskiego embarga na polskie mięso, to pyrrusowe zwycięstwo. Były premier zaznaczył, ta produkcja i tak płynęła do Rosji - tylko innymi drogami.

Prezes PiS przyznał, że zniesienie przez Moskwę zakazu jest dobrą wiadomością, ale - jak dodał - to żaden sukces. Gość "Sygnałów Dnia: tłumaczył, że jeśli za sukces będzie uważane doprowadzenie sytuacji do normalności, to damy Rosjanom niezwykle potężną broń. Jarosław Kaczyński wyraził obawę, że w przyszłości Kreml ogłosi kolejne embargo i znów przez lata Warszawa będzie zabiegać o jego zniesienie oraz iść na różne ustępstwa. Zdaniem gościa Programu Pierwszego Polskiego Radia to jest bardzo zły sposób prowadzenia polityki.

Nie wychodźmy z UE

Prezes PiS powiedział, że należy się cieszyć ze zniesienia rosyjskiego zakazu, ale nie można zapomnieć ważnych deklaracji poczynionych po drodze. Jarosław Kaczyński wskazał na kwestię tarczy antyrakietowej czy polskiego przemysłu energetycznego. W jego opinii były to deklaracje godzące w najbardziej elementarne interesy naszego państwa. Gość "Sygnałów Dnia" podkreślił, że gdyby je realizować, byłoby to godzeniem w niepodległość Polski. Jak dodał, kolejnym zwycięstwem Kremla było prowadzenie przez Warszawę rozmów poza Unią Europejską. W opinii prezesa PiS, w ten sposób Polska przyznała, że z punktu widzenia Rosjan nie jest tak do końca częścią Wspólnoty.

Odnosząc się do sposobu prowadzenia przez rząd polityki zagranicznej, Jarosław Kaczyński powiedział, że widzi takie przeświadczenie, iż trzeba w różnych miejscach ustąpić i będzie dobrze. Jego zdaniem, gabinet Donalda Tuska wykazuje zupełną nieodporność na propagandę głoszącą, że jeżeli gdzieś jest konflikt, to jest to wina Polski. W opinii prezesa PiS jest to sposób myślenia nieżyczliwych i nie uważających nas za równych partnerów.

Abonament gwarancją domokracji?

Jarosław Kaczyński uważa, że pomysly PO na zmiany w funkcjonowaniu mediów publicznych, to zagrożenie demokracji. Przedłożony przez Platformę Obywatelską projekt nowelizacji ustawy o mediach publicznych przewiduje między innymi wymianę rad nadzorczych tych mediów i zmianę sposobu powoływania ich zarządów. Prezes PiS powiedział na antenie "Sygnałów Dnia", że przejawem i przyczyną zagrożenia demokracji jest próba stworzenia mechanizmu, w którym całkowicie zostanie zniesiony pluralizm mediów. Gość Programu Pierwszego Polskiego Radia wyjaśnił, że chodzi o doprowadzenie do sytuacji, w której publiczne środki masowego przekazu będą jednolite. Wówczas - cokolwiek by się stało w obozie rządzącym czy w establishmencie - to do opinii publicznej nie dotrze to inaczej, niż przez niszowe media. Prezes PiS-u podkreślił, że jego partia zrobi wszystko, by nie dopuścić do powstania telewizji publicznej, działającej wyłącznie na korzyść rządzącej ekipy.