Rozpoczęło się rozbieranie zachodniej granicy

Na dwa dni przed Schengen demontowane są barierki, siatki, zasypywane rowy, przygotowywana jest nowa organizacja ruchu. Budki wartownicze pozostaną nietknięte

Przygotowania do wejścia Polski do układu z Schengen można zauważyć na wszystkich przejściach granicznych w regionie.

W Gryfinie trwa właśnie demontaż biało-czerwonych barier wyznaczających trasę pieszych do budki, w której kontrolowane są dokumenty. Udrożnienie przejazdu dla aut będzie jeszcze łatwiejsze: wystarczy przesunąć plastikowe separatory zwężające teraz jezdnię w miejscu, gdzie dokonywana jest odprawa.

W sąsiednim Rosówku też już wszystko gotowe. Biało-czerwone słupki wyznaczają przejazd pod dużą wiatą przejścia granicznego. Z jezdni usunięte zostały progi z kolcami. W Lubieszynie podobnie. Przy drodze stoją już zasłonięte czarną folią znaki informujące o nowej organizacji ruchu. Jak będzie w Kołbaskowie? To zależy od Niemców, którzy są gospodarzem tego przejścia.

Ożywienie zapanowało także na przejściach małego ruchu granicznego. Głębokie rowy przy pasie granicznym zostały zasypane. Wczoraj pocięto i zwinięto część siatki dzielącej plażę w Świnoujściu na polską i niemiecką. Został tylko niewielki fragment do "uroczystego pocięcia" po wejściu Polski do Schengen.

Usuwanie zasieków, barierek, kolców nie oznacza całkowitej likwidacji infrastruktury granicznej. Za radą Niemców, którzy dziś żałują zniszczenia infrastruktury na granicy z Francją czy Danią, większość zabudowań pozostanie.

- W przypadku konieczności uszczelnienia granicy, na przykład w związku z jakąś epidemią, albo ze względów bezpieczeństwa w czasie dużych imprez sportowych, takie zagospodarowane miejsca na granicy się przydają - tłumaczą pogranicznicy.

W budynkach w Lubieszynie pozostanie zatem placówka Straży Granicznej, Izby Celnej i Inspekcji Transportu Drogowego. Droga przez granicę nie zostanie więc "wyprostowana". W Rosówku podobnie. W budynkach rozlokują się pogranicznicy, którzy będą patrolować okolice. Sprzedane zostaną prawdopodobnie tylko wiaty nad punktami odpraw.

Polska wchodzi do układu z Schengen w nocy z czwartku na piątek. Do tego czasu kontrole na przejściach granicznych odbywają się normalnie.