Nazistowskie pamiątki w centrum handlowym Ster

Nowiutkie kubki z wizerunkiem Hitlera w geście faszystowskiego pozdrowienia można kupić na stoisku ze starociami w centrum handlowym Ster. Wszystko jest legalne. Sprzedawca: - Przymusu kupowania nie ma

Nazistowskimi pamiątkami w środku centrum handlowego Ster handluje się od dawna. "Nowością" są kubki, na nich Adolf Hitler w geście "Sieg - Heil!". Można je kupić za 40 zł.

Kto je kupuje?

- Polacy, Niemcy, Rosjanie. Gdybym miał porównywać, to może zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że Polacy kupują ich więcej niż Niemcy - mówi Henryk Jung, prowadzący stoisko. - To raczej kwestia gustu. Jednemu się podoba, drugiemu nie.

Sprzedawca tłumaczy, że przymusu kupowania nie ma.

- Kiedyś pisało się w Polsce nazwisko Hitlera małą literą. Ale przecież czy chcemy, czy nie, historii nie zmienimy - przekonuje Henryk Jung. - Może u ludzi starszych takie rzeczy wywołują emocje negatywne. Dla młodych II wojna światowa to przebrzmiałe czasy. Archaizm. Nie kupują takiego kubka ze względu na poglądy, sentyment, tylko "dla jaj", bo mają fantazję.

Co na to prawo? W przeciwieństwie do niemieckiego, nie zabrania handlu hitlerowskimi "pamiątkami". W Polsce jest zakaz propagowania faszyzmu.

- Kodeks karny mówi, że kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa, podlega karze grzywny i karze ograniczenia, pozbawienia wolności - tłumaczy prawnik Dariusz Niebieszczański. - Samo wypuszczenie kubka z wizerunkiem Hitlera nie jest propagowaniem faszystowskiego ustroju państwa. Jest to kwestia etyki, moralności, jest to niesmaczne, ale nie podlega odpowiedzialności karnej.

- Gdyby to było zakazane, podejrzewam, że byłoby jeszcze większe zainteresowanie - stwierdza Jung.

- Nie znam tego stoiska - mówi Aleksandra Wasilewska, dyrektor ds. komunikacji firmy Apsys, zarządzającej galerią handlową Ster. - Generalnie staramy się kontrolować, jaki rodzaj asortymentu sprzedawany jest w naszych centrach, czy nie uraża uczuć klientów.

ewa.podgajna@szczecin.agora.pl