Fiat 500 droższy w Polsce niż we Włoszech

Produkowany w Tychach Fiat 500 to największy dziś hit włoskiego koncernu w Europie. Na polskich drogach pojawi się wiosną przyszłego roku, a na razie jego cena w Polsce jest wyższa niż w bogatszych od nas Włoszech czy Niemczech.

Chociaż nowe auto Fiata jest produkowane w polskich zakładach, to na nasz rynek musiało pokonać wyjątkowo długą drogę - wczorajszy pokaz "pięćsetki" odbył się pięć miesięcy później niż we Włoszech i w Francji. Uhonorowany tytułem europejskiego auta 2008 r. przypomina wyglądem Fiata 500, taniego i prostego autka, które pół wieku temu spopularyzowało motoryzację we Włoszech. Jednak wtedy przeciętny zjadacz makaronu i pizzy nie mógł marzyć o dzisiejszym wyposażeniu: siedmiu poduszkach powietrznych, ABS, systemie ESP, stabilizacji toru jazdy albo o systemie Blue & me, który pozwala za pomocą radioodtwarzacza w desce rozdzielczej prowadzić rozmowy przez komórkę znajdującą się np. w torebce wrzuconej do bagażnika.

Najtańsza "europejska" wersja Fiata 500 to model POP z silnikiem 1,2 litra. W Polsce kosztuje 39,5 tys. zł, przy obecnych kursach - 10 942 euro. To dużo drożej niż na Zachodzie. We Włoszech, w Niemczech i Hiszpanii ta wersja kosztuje 10,5 tys. euro, a we Francji - 10,7 tys. Za najdroższą "pięćsetkę" Fiat życzy sobie w Polsce 55 tys. zł (ponad 15,2 tys. euro). We Włoszech, w Niemczech, Hiszpanii takie auto kosztuje 14,5 tys. euro, a we Francji - 14,7 tys. euro.

Na pociechę wyłącznie dla Polaków Fiat szykuje wersję Naked ("ogołocony"), za 34,5 tys. zł - tylko z dwiema poduszkami powietrznymi.

Nic dziwnego, że przy tak wysokich cenach Fiat powściągliwie ocenia szanse "pięćsetki" w Polsce. Szef marketingu Fiata Marek Kisz oceniał, że nowe auto powinno znaleźć kilka razy więcej klientów niż auto Mini (sprzedaje się u nas ok. 200 sztuk rocznie). "Pięćsetka" to przede wszystkim chluba zakładów w Tychach, które 15 lat temu przejął włoski koncern. - W tym roku zakład opuści 362,5 tys. aut, w przyszłym już ok. 500 tys., a w 2009 - blisko 600 tys. - zapowiedział szef zakładów Zbigniew Arlet. Na produkowany w Tychach od czterech lat model Panda spływa z roku na rok coraz więcej zamówień, a zamówień na produkowanego od dziesięciu lat Fiata 600 jest ciągle tyle, że nie wstrzymuje się produkcji. W przyszłym roku zakład na zlecenie Forda zacznie też produkować model Ka, technicznego bliźniaka nowej "pięćsetki". W produkcję części różniących Ka od "pięćsetki" Ford zainwestuje 160 mln euro, a wspólne inwestycje Forda i Fiata wyniosą 80 mln euro.