Rzecznik ZUS: W zakładzie nie trwają czystki polityczne

Rzecznik ZUS-u Jacek Dziekan zaprzeczył, jakoby w zakładzie trwały czystki polityczne. Według rzecznika, odwołani wczoraj dyrektorzy ZUS-u w najwiekszych miastach Polski były dobrymi menadżerami ale nie znali realiów Zakładu.

Tymczasem według Jacka Dziekana przed ZUS-em stoi wielkie wyzwanie, jakim jest dokończenie reformy tej instytucji. Wielkim wyzwaniem są również wypłaty pierwszych emerytur z Otwartych Funduszy Emerytalnych oraz kwestia wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w zakresie wypłat wcześniejszych emerytur dla 60-cio letnich mężczyzn.

Odwołanie 13 dyrektorów oddziałów ZUS-u było jedną z pierwszych decyzji nowego prezesa Zakładu Sylwestra Rypińskiego. Rzecznik tłumaczy, że na swoje stanowiska powrócili byli dyrektorzy, którzy odwołani zostali przez poprzednią ekipę, a którzy są znakomitymi fachowcami, doskonale zorientowanymi w problematyce ZUS-owskiej.

Jacek Dziekan powiedział też, że nie jest wykluczone, iż nastąpi powrót do takiego podziału administracyjnego ZUS-u, który obowiązywał przez lata. Zakład może więc liczyć 42 oddziały. Trwają konsultacje prezesa Zakładu i szefowej resortu pracy w tej sprawie.

Dzisiaj decyzję nowego prezesa ZUS skrytykowała posłanka PiS Małgorzata Sadurska. W opinii Sadurskiej, zamiast rządów miłości zapowiadanych przez Platformę Obywatelską, nastały czystki.

Posłanka wyraziła swoje oburzenie odnośnie formy, w jakiej Rypiński odwołał swoich podwładnych. Otrzymali oni odwołania podczas wyjazdowego szkolenia. Posłanka podkreśliła, że nie może być tak, iż łamane są zasady konkursów, prawa pracownicze, a przede wszystkim ludzka przyzwoitość.

Małgorzata Sadurska podkreśliła, że w ZUS-ie przeprowadzane były 3-etapowe konkursy, które wyłoniły bardzo kompetentnych dyrektorów. Nowy prezes ZUS odwołał ich w sposób skandaliczny. Posłanka dodała, że na ich miejsca przywrócono dyrektorów z czasów rządów SLD. Sadurska retorycznie pytała, czy decyzja o przywróceniu na stanowiska dyrektorów z czasów rządów postkomunistów, jest wstępem do budowania sejmowej koalicji z SLD, niezbędnej do odrzucenia weta prezydenta.