Kartka z Irlandii od przemytnika do celnika

"Serdecznie pozdrawiamy wszystkich celników", oraz "Tęsknimy za wami" - takie słowa przeczytali celnicy z Gołdapi na widokówce, którą dostali z Irlandii. I nie było by pewnie w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że autorami tych ciepłych słów byli przemytnicy.

W Gołdapi jest niewielkie przejście graniczne z Obwodem Kaliningradzkim.

- Pod pozdrowieniami podpisało się pięć osób. By odświeżyć pamięć celników, przy swoich nazwiskach dopisali markę samochodu, którym jeździli przez granicę. Wszyscy pracują teraz legalnie w Irlandii, nieźle zarabiają i są zadowoleni z życia - opowiada Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Izby Celnej w Olsztynie.

Rzecznik przyznaje, że korespondencja sprawiła wiele przyjemności funkcjonariuszom z Gołdapi. - Okazało się bowiem, że celnicy nie są skazani na wieczną niechęć ze strony przemytników. Wystarczy by ci znaleźli legalny sposób zarabiania na życie, a wiele spraw zaczynają widzieć w zupełnie innym świetle - mówi Chudy.

Celnicy mają nadzieję, że coraz więcej osób, wiążących dotąd swój los z przemytem, w niedługim czasie dostanie szansę wyjścia z szarej strefy. - I wtedy na pewno inaczej będą oceniać pracę administracji celnej - spodziewa się Ryszard Chudy. - A że nie są to nadzieję niemożliwe do spełnienia - kartka z Irlandii jest najlepszym dowodem.