"PS": Który piłkarz zarobił na awansie najwięcej?

Maciej Żurawski - 87 tys. dolarów. Mariusz Lewandowski - 81 tys. Jacek Bąk - 78 tys. - to czołówka polskich piłkarzy pod względem premii za awans do Euro 2008. 1,5 mln dolarów zostanie podzielone na 48 piłkarzy - wyliczył "Przegląd Sportowy".

Premia za awans dla zespołu została wynegocjowana już na początku eliminacji - prezes PZPN Michał Listkiewicz uznał, że piłkarzom należą się w przypadku osiągnięcia celu takie same pieniądze, jak za awans do mistrzostw świata w 2006 roku. Kwota będzie taka sama, ale zawodnicy dostaną mniej niż wówczas - wszystko dlatego, że premia jest wypłacana w dolarach, który ostatnio traci na wartości w stosunku do złotego.

Na liście płac jest aż 48 piłkarzy. Najwięksi bohaterowie eliminacji, czyli Jacek Krzynówek i Euzebiusz Smolarek, są poza ścisłą czołówką. Krzynówek jest na tej liście piąty (76 tys. dolarów), a Smolarek - ósmy (72 tys.). Pieniądze za awans dostaną także m.in. Tomasz Frankowski (21 tys.), Jerzy Dudek (10 tys.), Mirosław Szymkowiak (8,8 tys.) i Sebastian Mila (3,5 tys.).

Jak dzielono premie? Zdaniem "PS" według podobnych zasad jak po awansie do MŚ 2006. System dzielenia pieniędzy wymyślili zawodnicy - wzór był następujący: zawodnik za każdy mecz eliminacyjny w pierwszym składzie otrzymywał 4 punkty, za wejście do gry w trakcie spotkania - 3, za ławkę rezerwowych - 2, za oglądanie meczu z trybun - 1. Jeden punkt wart jest (przed meczem z Serbią) ok. 1777 dolarów.

Selekcjoner Leo Beenhakker miał zapisaną w kontrakcie premię indywidualną. Podobno chodzi o kilkaset tysięcy euro. Listkiewicz nie chciał tego komentować.

Który piłkarz powinien dostać największą premię za awans?