Dallas wygrało na szczycie

Koszykarze Dallas Mavericks pokonali najlepszą drużynę Konferencji Zachodniej, San Antonio Spurs 105:92. Dobra gra Manu Ginobiliego i Tima Duncana nie wystarczyła na świetnie dysponowanych gospodarzy

Argentyńczyk zdobył 25 punktów i zaliczył siedem asyst. Duncan dołożył 24 punkty i... to było wszystko, co zaprezentowali koszykarze Spurs. Rozczarował zwłaszcza Tony Parker, który trafił zaledwie jeden z jedenastu rzutów z gry. Ostatecznie Francuz zakończył to spotkanie z dorobkiem siedmiu punktów.

W barwach zwycięskiego Dallas bardzo dobrze spisali się obrońcy - Josh Howard rzucił 23 punkty, a Devin Harris i Jason Terry po 18. Niemiec Dirk Nowitzki dołożył 17 punktów, osiem zbiórek i cztery bloki.

Koszykarze z Dallas, choć zadowoleni, bagatelizują znaczenie zwycięstwa nad liderem konferencji.

- Przecież mamy sezon zasadniczy. To nie było zwycięstwo w play-off - powiedział po meczu Devin Harris. - Pokazaliśmy dzisiaj, że stać nas na wiele, ale nie zmienia to faktu, że jutro gramy kolejny mecz i wszystko będziemy musieli udowadniać od początku - dodał.

W innym meczu 25 punktów Leandro Barbosy zapewniło zwycięstwo 112:102 Phoenix Suns nad słabiutkim Chicago Bulls. O jeden punkt mniej zdobył Grant Hill. "Słońca" wygrały siódme spotkanie w sezonie i, z bilansem 7-2, zajmują pierwsze miejsce w Pacific Division. Chicago jest jedną z najgorszych drużyn tego sezonu (bilans 1-6).

Wyniki czwartkowych meczów:

Dallas Mavericks - San Antonio Spurs 105:92

Phoenix Suns - Chicago Bulls 112:102