Pekao kompletuje zarząd. Dziś 3 nowych menedżerów

W środę rada nadzorcza Pekao ma powołać do zarządu banku trzech menedżerów z BPH. Fuzja obu banków wreszcie rusza z kopyta.

Dziś Pekao kieruje pięcioosobowy zarząd z Janem Krzysztofem Bieleckim i Luigim Lovaglio na czele. Z informacji "Gazety" wynika, że w środę tuż po zakończeniu sesji giełdowej rada nadzorcza banku ma poinformować o dokooptowaniu trzech nowych menedżerów: Przemysława Gdańskiego, Grzegorza Piwowara oraz Katarzyny Niezgody.

Cała trójka to menedżerowie z BPH: Gdański kierował pionem bankowości korporacyjnej, Piwowar - detalicznej, zaś Niezgoda - kadrami. Ich nominacjami do zarządu Pekao rozpoczyna się faktyczne łączenie Pekao i BPH.

Po tej fuzji ma powstać największy w Polsce bank obsługujący ponad 6 mln klientów. W jego skarbcach będzie 100 mld zł naszych depozytów i 65 mld zł kredytów. Bank będzie dysponował największą siecią bankomatów (2651) i drugą co do wielkości - po PKO BP - siecią placówek (prawie 1,5 tys.). Niewłączaną do Pekao część BPH (m.in. 200 placówek) przejmie amerykański GE Money.

Choć przedstawiciele BPH dopiero szykują się do zmiany "barw klubowych", to ich transfer już wzbudza emocje. Kilka tygodni temu prezes Bielecki na łamach "Rzeczpospolitej" triumfalnie ogłosił, że kierowany przez niego bank przejmie "najlepszych menedżerów" z BPH.

Na to Józef Wancer, który pozostaje szefem "kadłubowego" BPH, natychmiast odgryzł się stwierdzeniem, że tę wypowiedź odbiera jako "nieporozumienie". I dodał, że gdyby szef Pekao rzeczywiście tak myślał, to byłby "duży nietakt".

Niezależnie od zmian personalnych i ambicjonalnych utarczek na szczytach najważniejszy akord fuzji nastąpi dopiero za kilkanaście dni.

Dopiero na przełomie listopada i grudnia nastąpi bowiem formalny podział BPH na dwie części i wchłonięcie większości jego majątku przez Pekao. Teraz banki czekają na zatwierdzenie fuzji przez sąd. Jeśli nie będzie opóźnień, przejście 1,3 mln klientów z obecnego BPH do Pekao nastąpi 30 listopada.

Przenoszenie 285 placówek BPH i ich klientów do systemu informatycznego Pekao potrwa kilka miesięcy. Klienci na początku grudnia dostaną listy z informacjami o zmianach, które ich czekają. Na razie nie będzie ich wiele. Będą obsługiwani przez tych samych pracowników w tych samych oddziałach - po prostu zmieni się szyld. Dopiero wiosną zmieni się numer konta bankowego (stary pozostanie aktywny). Klienci nadal będą mogli korzystać z oferty BPH, ale będą też mogli wybrać tę "pekaowską".