PW Rzeczpospolita bez prezesa

Konflikt w zarządzie Przedsiębiorstwa Wydawniczego "Rzeczpospolita", jednego z udziałowców wydawcy dziennika "Rzeczpospolita". Andrzej Gelberg pożegnał się z posadą prezesa.

62-letni Andrzej Gelberg kierował tą państwową spółką od czerwca. Poprzednio był prezesem firmy taksówkowej MPT oraz wieloletnim redaktorem naczelnym "Tygodnika Solidarność" i współzałożycielem pisma "Karta". Dlaczego odwołano go tuż przed zmianą rządu, i to w trybie pilnym, bez podania przyczyn?

PW Rzeczpospolita jest spółką skarbu państwa i wydaje książki oraz takie miesięczniki jak "Detektyw", "Przegląd Pszczelarski" czy "Alfred Hitchcock poleca". Jednak jej najcenniejszym aktywem jest 49 proc. udziałów w wydawnictwie Presspublica wydającym "Rzeczpospolitą". Szef rady nadzorczej PW Rzeczpospolita Andrzej Liberadzki zapewnia, że odwołanie Gelberga nie miało nic wspólnego z "Rzeczpospolitą". Wyniki PW Rzeczpospolita za ubiegły rok na razie nie zostały opublikowane, ale Liberadzki zapewnia, że "spółka jest na plusie". W 2005 r. przychody wyniosły 6,46 mln zł, a zysk netto - 2,4 mln zł.

Decyzję o odwołaniu prezesa podjęła rada nadzorcza spółki, w której zasiadają cztery osoby. Powodem miała być różnica zdań między Gelbergiem i członkiem zarządu Andrzejem Filipowiczem. - Panowie różnie oceniali sytuację spółki, jak i perspektywy jej rozwoju. Andrzej Gelberg był znacznie bardziej krytyczny i opowiadał się za bardziej radykalną redukcją kosztów i zamknięciem jednego z projektów, na co nie mógł zgodzić się Andrzej Filipowicz, które wiele z nich uruchomił - powiedział nam Andrzej Liberadzki, szef rady nadzorczej PW Rzeczpospolita, który jako jedyny głosował przeciwko odwołaniu prezesa. Dodaje on, że sprzeciwiał się zmianom w zarządzie przed powołaniem nowego rządu. - W efekcie decyzja ta może być postrzegana jako polityczna, choć z polityką nie ma nic wspólnego - podkreśla. Jak poinformował branżowy tygodnik "Media i Marketing Polska" w swoim serwisie elektronicznym, konkurs na nowego prezesa ma zostać rozpisany już niebawem. - Być może zostawimy sprawę otwartą dla nowej ekipy w resorcie skarbu - zastanawia się szef rady nadzorczej.