Złotka, Pekin może być wasz!

Po niedzielnej porażce z USA polskie siatkarki nie straciły jeszcze szans na awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Muszą jednak do końca wygrać pozostałe spotkania w Pucharze Świata, w tym z Kubą, Włochami i Serbią

Siatkówka jest niesprawiedliwa. To zdanie Polki powtarzały najczęściej, schodząc do szatni po przegranym meczu z USA w Hamamatsu. Złotka zewsząd odbierały gratulacje za bardzo dobrą grę, kto wie, czy nie najlepszy mecz w ostatnim czasie, ale na wielkiej elektronicznej tablicy w hali raził w oczy wynik: USA 3, Polska 1.

- Polska to wspaniały zespół - zaczęła konferencję prasową chińska trenerka Amerykanek Lang Ping. Później wymieniła wszystkie zalety drużyny Marco Bonitty i nie było w tym cienia kurtuazji.

O swoim zespole tyle nie powiedziała, może po prostu zabrakło jej słów. Amerykanki w obronie zagrały niemal bezbłędnie. Podbijały piłki w niesamowitych okolicznościach, nawet atomowe zbicia Małgorzaty Glinki. Szalała przede wszystkim libero Nicole Davis. W czwartym secie wydawało się, że nie będzie akcji, której nie obroni.

Amerykanki pokazały się też jako doskonale poukładana drużyna, w której atak rozkłada się równo między wszystkie zawodniczki. W Polsce zdecydowaną liderką była Anna Podolec. Nieźle spisywały się również środkowe, ale to, że mogły atakować ze środka, to zasługa przede wszystkim dobrego przyjęcia. Kiedy Złotka wygrały drugą partię do 12, wydawało się, że są w stanie rozbić rywalki w kolejnych partiach. Popełniły jednak zbyt wiele błędów, więcej od Amerykanek. - To przesądziło - stwierdził krótko Marco Bonitta. Potwierdziła to w wywiadzie dla Polsatu Glinka: - Przegrałyśmy w końcówkach. Jest mi przykro, że nie wytrwałyśmy. Rywalki były przygotowane na moje ataki.

Po trzech meczach Polki z jednym zwycięstwem (w sobotę z Peru) zajmują siódme miejsce. Każdy mecz jest teraz dla nich spotkaniem o życie, a rywalki są z najwyższej półki - we wtorek Kubanki, a później m.in. Włoszki i Serbki. Teoretycznie Złotka mogą przegrać jeszcze raz (patrz ramka z liczbami), ale trener i siatkarki zapowiedzieli, że takiego marginesu już sobie nie zostawiają.

Liczby polskich siatkarek

8

 

zwycięstw powinno zagwarantować miejsce w czołowej trójce Pucharu Świata. Zespoły z podium kwalifikują się bezpośrednio do igrzysk olimpijskich w Pekinie

2

 

szanse zostaną polskim siatkarkom, jeśli do Pekinu nie dostaną się przez Puchar Świata. Będzie to turniej kontynentalny, w którym wystąpią najsilniejsze europejskie zespoły (oprócz tych, które na igrzyska dostaną się z PŚ), oraz interkontynentalny. By wystartować w tym drugim, trzeba być wysoko sklasyfikowanym w rankingu FIVB, a Złotka są na razie na odległym miejscu

Zobacz miny pięknych siatkarek na blogu Pingpongi