Liktoras: Nie myśleć tylko o awansie

- Nie należy się spinać i myśleć tylko o awansie. Gramy jedenaście meczów i jedno potknięcie nie przekreśla naszych szans - powiedziała przed rozpoczęciem Pucharu Świata Masza Liktoras, środkowa bloku reprezentacji Polski.

Trener w tak intensywnym turnieju z pewnością będzie dokonywał wielu zmian. Czy zatem młoda Agnieszka Bednarek nie stanowi zagrożenia dla duetu Liktoras-Dziękiewicz, który do tej pory kierował grą reprezentacji na środku?

Masza Liktoras: Są mecze łatwiejsze, są mecze cięższe. Może w jakiś sposób zmiany będą tym uwarunkowane, ale nawet się nad tym nie zastanawiam. Zauważyłam jednak, że nasz trener nie jest zwolennikiem rewolucyjnych zmian. Takie posunięcie mogłoby nastąpić tylko w przypadku kontuzji. Myślę więc, że tym sezonie Agnieszka Bednarek nie będzie jeszcze miała szansy pograć jako podstawowa zawodniczka.

Jaka jest pani, jako doświadczonej siatkarki, recepta na przetrwanie tego wyczerpującego pod względem kondycyjnym turnieju?

- Nie ma co narzekać, tylko po prostu trzeba grać. Życie pokaże, co z tego wyniknie. Jak już powiedziałam, spotkania będą różne. Każdy zespół będzie jednak w identycznej sytuacji, więc nie można mówić, że mamy najgorzej.

Dopuszcza pani w ogóle scenariusz, że podczas Pucharu Świata nie zdobędziecie olimpijskiej kwalifikacji?

- To ogromny turniej, na którym wszystko może się zdarzyć. Siatkówka jest grą zespołową i można planować, dążyć do celu, ale zdarzają się rzeczy od nas niezależne. Wszystkiego nie da się przewidzieć, nie można mieć pewności co do zdobycia awansu. Nie należy się spinać i tylko o tym myśleć. Gramy jedenaście meczów i jedno potknięcie nie przekreśla naszych szans. Do każdego spotkania podejdziemy indywidualnie. Wielki cel osiągniemy tylko małymi kroczkami.

Zaczynacie od pojedynku z faworytkami - reprezentacją Brazylii. Jak realnie ocenia pani szanse Polski w tym meczu?

- Spotkanie z Brazylijkami na otwarcie ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony będziemy w pełni sił, damy z siebie wszystko. Brazylia zagra bardzo zdeterminowana, a dla każdego zespołu pierwszy mecz jest jednym z najważniejszych. Rozpracowujemy nasze rywalki od kilku dni. Pozostaje czekać, jak to przełoży się na grę.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net