40 tys. lat więzienia za zamach w Madrycie

Hiszpański sąd uznał 21 osób za winne udziału w zamachach w Madrycie z 11 marca 2004 roku. Siedmiu oskarżonych zostało uniewinnionych. Trzech oskarżonych dostało najwyższe wyroki - około 40 tys. lat więzienia.

Takie orzeczenie ma tylko symboliczny wymiar. Zgodnie z hiszpańskim prawem, mogą oni spędzić w więzieniu najwyższej 40 lat. Najwyższe wyroki dostali Marokańczycy: Jamal Zougam, Othman el-Gnaoui i Hiszpan Emilio Suarez Trashorras, oskarżony o dostarczenie terrorystom materiałów wybuchowych.

Wśród uniewinnionych jest Rabei Osman Sajed Ahmed, znany jako "Mohamed Egipcjanin", któremu prokuratura zarzucała autorstwo zamachów.

W zamachach, do zorganizowania, których przyznała się Al Kaida, zginęło 191 osób, wśród nich czworo Polaków. Ponad 1800 osób zostało rannych. W zamachach użyto trzynastu bomb, które eksplodowały w trzech pociągach podmiejskich.

Każdemu z ośmiu głównych oskarżonych groził wyrok od 38 654 do 38 656 lat więzienia, co prokuratura wyliczyła, sumując kary za morderstwo każdej z ofiar śmiertelnych, za usiłowanie morderstwa każdego z rannych, za członkostwo w organizacji terrorystycznej i za wysadzenie w powietrze pociągów. Taka kara miałaby jedynie wymiar symboliczny, bo według prawa w Hiszpanii do więzienia można pójść najwyżej na 40 lat.

Jeden z członków składu sędziowskiego Alfonso Guevara, który na kilka godzin przed rozpoczęciem ogłaszania wyroku udzielił wywiadu radiu Cadena Ser, powiedział, że sędziowie osiągnęli całkowitą jednomyślność. Dodał, że czuje "satysfakcję i ulgę".