We Wszystkich Świętych kupimy tylko znicze i paliwo

Dzień Wszystkich Świętych będzie pierwszym wolnym świętem dla pracowników zatrudnionych w handlu. Klienci nie powinni mieć jednak problemów np. z zakupem zniczy i paliwa - pisze "Gazeta Prawna". Gorzej z kwiatami. Zamknięte będą też super- i hipermarkety.

Zakaz pracy w handlu dotyczy 12 dni świątecznych w roku. Placówki handlowe mogą jednak otwierać ich właściciele. Dlatego - jak zaznacza GP - 1 listopada klienci nie powinni mieć problemów z zakupem np. zniczy lub kwiatów. Stoiska przed cmentarzami z tego typu artykułami zazwyczaj prowadzą bowiem ich właściciele. Większy problem czeka klientów kwiaciarni.

1 listopada kwiatów i zniczy na pewno nie kupimy natomiast w hiper- i supermarketach. Sklepy te w święta będą zamknięte. O tym, czy otwarte będą małe sklepy osiedlowe, warzywniaki i kioski, zdecydują właściciele tych placówek.

Wszystko wskazuje na to, że jutro nie powinniśmy mieć problemów z robieniem zakupów na stacjach paliw. 24 października Państwowa Inspekcja Pracy przedstawiła stanowisko, z którego wynika, że stacje paliw są placówkami usługowymi i ze względu na użyteczność społeczną powinny być otwarte w święta.

Z ryzyka otwierania stacji zdają sobie sprawę właściciele tych obiektów. Pracownicy stacji, którzy będą musieli przyjść do pracy, mogą bowiem składać skargi do PIP, a w razie decyzji odmownej - do sądu.

Gazeta zaznacza, że prowadzący działalność handlową mogą w święta zatrudniać osoby na podstawie umowy zlecenia lub o dzieło. Ale na przykład właściciele kwiaciarni twierdzą, że trudno będzie jednak znaleźć osobę z odpowiednimi kwalifikacjami, która będzie chciała pracować na podstawie takiej umowy.

Jednak - jak pisze GP - za zawieranie umów cywilnoprawnych, w warunkach, w których powinna być zawarta umowa o pracę, pracodawcom grozi kara grzywny do 30 tys. zł.