Eurofundusze płyną nie od dziś

Dziesiątki kilometrów wyremontowanych albo wybudowanych od podstaw ulic i rur kanalizacyjnych, oczyszczalnie ścieków, a nawet muzeum sztuki - nie byłoby tych inwestycji, gdyby nie wsparcie Unii Europejskiej.

Unijne pieniądze trafiały do Torunia nawet przed wstąpieniem do Wspólnoty. Wtedy pochodziły głównie z przedakcesyjnego programu ISPA, który miał nadrobić opóźnienia krajów kandydujących w transporcie i ochronie środowiska. Pod koniec 2000 r. nasze miasto otrzymało ponad 47 mln euro na rozbudowę miejskiej kanalizacji i poprawę jakości wody pitnej. Pieniądze zostały przeznaczone na trzy inwestycje: dokończenie budowy brakujących w mieście 40 proc. sieci kanalizacyjnej i podłączenie ich do oczyszczalni ścieków na Bydgoskim Przedmieściu, modernizację stacji uzdatniania wody na Drwęcy w Lubiczu, oraz wymianę 17 km wodociągowych rur azbestowo-cementowych.

Od wejścia Polski w szeregi Wspólnoty w maju 2004 r. do końca 2006 r. z brukselskiego budżetu Toruń dostał ponad 154 mln zł. Jednym z większych programów dotowanych z Brukseli jest "Gospodarka odpadami komunalnymi". Już wkrótce na 20-hektarowej działce w sąsiedztwie wysypiska przy ul. Kociewskiej wyrosną: nowoczesne składowisko śmieci, zakład unieszkodliwiania odpadów komunalnych, sortownia, kompostownia, magazyn odpadów niebezpiecznych. Koszt całej inwestycji to 65 mln zł, z czego 50 mln zł daje UE.

Prawie 35 mln zł z funduszy europejskich Toruń dostał na budowę Centrum Sztuki Współczesnej na Jordankach - pierwszego w powojennej Polsce zbudowanego od podstaw muzeum prezentującego sztukę nowoczesną. Jego otwarcie zaplanowano na czerwiec 2008 r. Około 13 mln zł kosztowała modernizacja i rozbudowa teatru "Baj Pomorski". Na tę inwestycję miasto pozyskało z Brukseli 3,5 mln zł. Dzięki temu toruńska scena lalkowa zmieniła się nie do poznania. Na spektakle widzów zaprasza efektowny front budynku, przypominający bogato zdobioną szafę.