Listkiewicz: Złożę wniosek, żeby sędziowie korzystali z wideo

- Poziom sędziowania nie jest zły, błędów się i tak nie uniknie, ale analizy wideo byłyby pomocne - mówi ?Dziennikowi" prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Na najbliższym posiedzeniu komisji sędziowskiej FIFA, 24 października, złożę wniosek, by sędziowie mogli posiłkować się zapisem wideo - dodaje prezes.

Po serii błędów sędziowskich w ostatniej kolejce ekstraklasy, wraca temat analiz wideo. "Dziennik" pisze, że gdyby sędziowie mogli korzystać z zapisu telewizyjnego, to nie byłoby wypaczonych wyników (Groclin - Górnik), czerwonych kartek (Pesković), karnych niesłusznie przyznanych (Groclin) i tych nieprzyznanych, choć się należały (Lech), niesłusznie uznanych bramek (Chinyama, Popek).

Listkiewicz zapowiada interwencję: - Już kiedyś się nie udało tego przeprowadzić, ale trzeba nadal próbować. Technicznych kłopotów nie przewiduję, trudniej będzie przekonać International Board. Ta komisja rzadko akceptuje nowinki - mówi prezes PZPN. International Board to konserwatywna i najstarsza organizacja piłkarska.

- Do dopracowania byłyby sprawy techniczne, ale przy monitorze mógłby siedzieć emerytowany sędzia, który zna przepisy i czuje grę - twierdzi Listkiewicz. - Technicznie jest to możliwe - mówi o korzystaniu z zapisu wideo sekretarz redakcji sportowej Canal+ (pokazuje Orange Ekstraklasę) Jacek Wiliński. - W meczach nietransmitowanych doszłyby jednak dodatkowe koszty - zauważa.

- Z nieoficjalnych rozmów sędziów wiadomo, że większość z nas by tego chciała - mówi o zapisie wideo sędzia Rafał Rostkowski.

Czy sędziowie powinni korzystać podczas meczów z zapisu wideo?