Puchar Davisa: Polska remisuje z Maroko

Cztery i pół godziny trzeba było, aby wyłonić zwycięzcę drugiego pojedynku w meczu Pucharu Davisa Polska - Maroko. Wygrał go obdarzony potężnym afro na głowie Marokańczyk Rabie Chaki.

To było niesamowite starcie. O jego przebiegu świadczy sam wynik - 6:4, 6:7, 6:7, 7:6, 11:9. Mecz trwał tak długo dlatego, że w piątych setach meczów w Pucharze Davisa nie rozgrywa się tie-breaków. Polak miał piłkę meczową, gdyby ją wykorzystał, wygrałby ostatnią partię 10:8. - To był mój najdłuższy mecz w karierze, nie sądzę, bym jeszcze kiedykolwiek miał grać taki dreszczowiec. Zagrałem najlepiej, jak umiałem, ale nie wystarczyło - mówił po meczu załamany Olejniczak, który dopiero po kilkunastu minutach był w stanie rozmawiać z dziennikarzami.

W meczu, którego stawką jest awans do grupy I strefy euroafrykańskiej, jest remis 1:1. Pierwszy mecz dnia bez problemu wygrał Michał Przysiężny - jego rywal Mounir el Aarej nie stawił mu większego oporu. Polak rozprawił się z nim 6:2, 6:4, 6:1. - Zwycięstwo w takich rozmiarach na korcie "dywanowym" to różnica klasy - mówił po meczu kapitan naszej reprezentacji Radosław Szymanik.

Dziś w Puszczykowie pojedynek deblowy, w którym zdecydowanymi faworytami są Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. O tym, która z drużyn wygra cały mecz, zdecydują niedzielne single.

POLSKA - MAROKO 1-1

M. Przysiężny - M. el Aarej 6:2, 6:4, 6:1

 

R. Chaki - D. Olejniczak 4:6, 7:6 (7-3), 7:6 (7-3), 6:7 (4-7), 11:9

Dziś: Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski - Mahdi Ziadi, Red el Marani (transmisja w TVP Sport i TVP 3). Niedziela: Przysiężny - Chaki, Olejniczak - el Aarej.