Wicepremier Gilowska okłamała poznaniaków?

Głosowałam za planem rozwoju UAM w 2004 r. - pochwaliła się wczoraj kandydująca z Poznania wicepremier Zyta Gilowska. Tymczasem według sejmowych stenogramów Gilowska - jako jedna z nielicznych - wstrzymała się od głosu.

Gilowska - lublinianka, kandydująca do Sejmu z poznańskiej listy PiS - uroczyście otwierała wczoraj nowy gmach campusu uniwersyteckiego na poznańskim Morasku. Inwestycję sfinansował budżet państwa. Podczas oficjalnej uroczystości wicepremier Gilowska powiedziała, że kiedy ważyły się losy koncepcji budowy campusu w Poznaniu (rywalizował z nią o pieniądze Uniwersytet Jagielloński), ona - wówczas szefowa klubu PO - poparła Poznań. - Polska była podzielona pomiędzy zwolenników campusu w Poznaniu i Krakowie. Ja też od początku byłam za campusem w Poznaniu - powiedziała wicepremier Gilowska. Dostała oklaski.

Nie wszyscy klaskali. Na sali byli poznańscy posłowie, pamiętających to głosowanie. - Pani wicepremier minęła się z prawdą - twierdzili. Sprawdziliśmy sejmowe wydruki - podczas głosowania za ustawą 22 lipca 2004 r. Zyta Gilowska wstrzymała się od głosu.

Co na to wicepremier? - Niemożliwe. Zawsze w głosowaniach budżetowych byłam za pieniędzmi dla Poznania. Wy patrzycie na głosowanie ustawy, a to nie jest głosowanie istotne - przekonuje Gilowska. - Z faktu, że jest uchwalona ustawa o planowaniu wieloletnim jeszcze nie wynika, że są na nią pieniądze. Corocznie pieniądze na nią są wykazywane w ustawie budżetowej. I corocznie odbywała się batalia pomiędzy zwolennikami rozbudowy campusu krakowskiego i poznańskiego. W tej batalii byłam zawsze po stronie Poznania. Tam się decydowały pieniądze.

- Tak o pieniądze zabiegano do momentu uchwalenia ustawy o campusie UAM. Od momentu uchwalenia ustawy nie było żadnej batalii o pieniądze dla campusu UAM. Minister nie mógł nie dać pieniędzy, wynikających z ustawy - komentuje Krystyna Łybacka, w 2004 r. ówczesna minister edukacji i sportu (SLD). - Cieszę się, że sceptycyzm pani wicepremier dla tej inwestycji przemienił się w entuzjazm. Szkoda tylko, że kandyduje do Sejmu z Poznania tak późno.