Jest akt oskarżenia w sprawie korupcji w piłce nożnej

Sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przyjechał do Wrocławia, aby ogłosić, że prokuratura złożyła do sądu akt oskarżenia przeciwko Arce Gdynia, klubowi który zamieszany jest w aferę korupcyjną i ustawianie spotkań. Właścielem Arki jest Prokom - firma Ryszarda Krauzego.

Nie jest to pierwsza sprawa o korupcję w polskiej piłce. Od 2006 r. przed sądem we Wrocławiu trwa proces w sprawie korupcji w meczu Polar Wrocław - Zagłębie Lubin. Prokuratura zajęła się tą sprawą po publikacji w Gazecie Wyborczej w 2004 r.

W aferę korupcyjną zamieszanych jest kilkanaście klubów piłkarskich, ale prokuratorzy niespodziewanie zdecydowali się wyłączyć jeden - jak sami przyznali bardzo wąski - wątek sprawy i złożyć akt oskarżenia w sądzie. Dotyczący on Arki Gdynia, klubu należącego do firmy Prokom, której właścielem jest Ryszard Krauze, podejrzewany o udział w przecieku dotyczącym akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Na pytanie, czy oskarżenie tylko Arki ma związek z poszukiwaniem w środowisku futbolowym oligarchów - Zbigniew Ziobro nie odpowiedział. Zrobił się tylko lekko czerwony na twarzy. Tę kwestię tłumaczył zastępca prokuratora apelacyjnego we Wrocławiu Adam Gomoła.

- Terminy procesowe obligowały nas, aby zakończyc właśnie ten wątek, który jest najlepiej udokumentowany. Decyzję o wyłączeniu z calego dochodzenia Arki Gdynia podjęła wrocławska prokuratura apelacyjna już w czerwcu - tłumaczył Gomoła.

Mówił tak, mimo tego że kilka minut wcześniej za pomocą projektora wyświetlono dziennikarzom informację, że decyzja o wyłączeniu wątku Arki zapadła dopiero w sierpniu, a więcj już po akcji CBA w ministerstwie rolnictwa.

W akcie oskarżono 34 osoby - w tym działaczy Arki, sędziów, obserwatorów PZPN i jednego piłkarza gdyńskiego klubu. Mieli oni ustawić co najmniej 41 spotkań. Wśród oskarżonych znaleźli się m.in. - Ryszard F. pseudonim "Fryzjer", uznany za twórcę zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się ustawianiem meczów oraz były prezes klubu z Gdyni Jacek M. W tym gronie znalazł się również Krzystof S. - jeden z piłkarzy tego klubu. 22 osoby dobrowalnie poddały się karze. Nie uczynili tego Ryszard F. i Jacek M. - Ale przyznali się do niektórych postawionym im zarzutom - zaznaczali propkuratorzy.

Śledztwo w sprawie afery piłkarskiej rozpoczęło się wiosną 2005 roku, gdy podczas prowokacji policyjnej prezes GKS Katowice Piotr Dziurowicz wręczał 100 tys. złotych łapówki bylemu sędziemu I ligi Antoniemu F. Od tamtej pory zarzuty korupcji w sporcie postawiono 98 osobom.

- Z tego, co mówili mi prokuratorzy prowadząścy śledztwo momentem przełomowym było zatrzymanie w czerwcy 2006 roku "Fryzjera", a poźniej w listopadzie tego samego roku osób związanych z Arką Gdynia - tłumaczył minister Ziobro.

- Kluczowe było zatrzymanie Ryszarda F. Do tego momentu w środowisku piłkarskim panowała zmowa milczenia - przyznał Robert Tomankiewicz, jeden z dwóch prokuratorów prowadzących śledztwo. Ryszardowi. F. w tym śledztwie postawiono 33 zarzuty, w sumie ma ich ponad 50. Jako jedyny z podejrzanych przebywa jeszcze w areszcie.

- Niedawno został przłapany, gdy chciał przekazać gryps. Nadal próbuje mataczyć w śledźtwie i utrudniać go, dlatego chcemy aby pozostał w areszcie. Jednak decyzję podejmie sąd - mówił prokurator Tomankiewicz.

Na razie nie wiadomo, kiedy powstana kolejne akty oskarżenia. W aferę korucpyjną na pewno zamieszane są jeszcze inne kluby: Górnik Polkowice, Zawisza Bydgoszcz, KSZO Ostrowiec, Zagłębie Sosnowiec, Górnik Łęczna, Zagłębie Lubin i Podbeskidzie Bielsko-Biała. czesć z tych klubów została już ukarana przez PZPN degradacją i odjęciem punktów.