Armenia czeka na papieża.

Ponad 90 proc. z sześciu milionów Ormian, zarówno w kraju, jak i zagranicą, deklaruje przynależność do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Tylko kilka tysięcy spośród 3,4 mln mieszkańców kraju należy do Kościoła katolickiego. Współczesna Armenia jest w krajem jednolitym narodowościowo.

Armenia czeka na papieża.

Ponad 90 proc. z sześciu milionów Ormian, zarówno w kraju, jak i zagranicą, deklaruje przynależność do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Tylko kilka tysięcy spośród 3,4 mln mieszkańców kraju należy do Kościoła katolickiego. Współczesna Armenia jest w krajem jednolitym narodowościowo.

Mimo nielicznej grupy katolików, Ormianie oczekują przyjazdu papieża z nadziejami i radością. "Myślimy, że to wspaniałe, że papież przyjeżdża świętować z nami wprowadzenie chrześcijaństwa w Armenii" - powiedział cytowany przez Reutersa jeden z biskupów.

Przez wieki najazdów i podbojów Armenii, Kościół Ormiański zdołał zachować własną odrębność i specyfikę. Od V wieku posługiwał się własnym alfabetem i tłumaczeniem Biblii, a od VI - własną rachubą czasu. Jest jednym z Kościołów chrześcijańskich o wschodniej tradycji, jak w Syrii, Egipcie i Etiopii, nie należy do prawosławia i od VI wieku nie ma związków z Konstantynopolem.

Katolikos Karekin II, rezydujący w Eczmiadzynie, nie uznaje też zwierzchności Stolicy Apostolskiej; mimo tego zdecydował się zaprosić Jana Pawła II do złożenia wizyty w Armenii. Podległy papieżowi jest natomiast katolicki Ormiański Patriarchat Cylicji, istniejący w Libanie od połowy XVIII wieku. Jego głową jest patriarcha Nerses Piotr XIX Tarmouni.

Stosunki między oboma patriarchatami nie są przyjazne. Nie powiodła się próba zlikwidowania podziału Kościoła wraz z wyborem w 1991 roku na Katolikosa Wszystkich Ormian Karekina I, ówczesnego patriarchy Cylicji. W Armenii nie zdobył on uznania, bo pochodził z Kościoła uznanego za obcy narodowo; w Libanie jego wybór uznano po prostu za zdradę.

Zasługą Karekina jest natomiast zbliżenie Eczmiadzyna do Rzymu. Dzięki niemu i Janowi Pawłowi II Kościoły rzymskokatolicki i ormiański po ponad 1500 latach położyły kres sporowi na temat natury Chrystusa. W grudniu 1996 roku papież i katolikos podpisali w Watykanie historyczną deklarację, w której zapowiedzieli, że oba Kościoły będą dążyć do pełnej jedności.

Spór, który doprowadził do odłączenia się Kościoła Ormiańskiego od reszty chrześcijaństwa, zrodził się na soborze chalcedońskim (451 rok), na którym potępiono monofizytyzm, czyli pogląd, że Chrystus ma jedynie naturę boską.

W deklaracji Jana Pawła II i Karekina I, jest mowa o podwójnej naturze Chrystusa - boskiej i ludzkiej. Podkreśla ona, że spór zrodził się głównie z powodów "językowych, kulturowych i politycznych".

Karekin I był autorem tekstów modlitw, które odmówił papież Jan Paweł II w Wielki Piątek w 1997 roku przed stacjami Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum.

Powszechnie oczekuje się, że w czasie podróży apostolskiej do Armenii Jan Paweł II będzie kontynuował wysiłki na rzecz pojednania między oboma patriarchatami ormiańskimi, a także z Rzymem. W ostatnich miesiącach gościł w Watykanie zarówno katolikosa Karekina II, jak i patriarchę Cylicji Nersesa Piotra. Obu ofiarował relikwie św. Grzegorza Oświeciciela, nazywając je "symbolem jedności w wierze i bodźcem do zjednoczenia".

Wg tradycji, Kościół ormiański został założony w III wieku przez świętych Tadeusza i Bartłomieja. W 301 r., kiedy przybyły z Kapadocji Grzegorz Oświeciciel ochrzcił króla Tyrydatesa IV, Armenia stała się pierwszym krajem, który uznał chrześcijaństwo za religię państwową.