Milioner Steve Fosset rozbił się w górach Sierra Nevada?

Amerykańskim ratownikom nie udało się jak dotąd odnaleźć zaginionego w poniedziałek Steva Fossetta. Przyjaciele słynnego poszukiwacza przygód obawiają się, że jego samolot rozbił się w górach Sierra Nevada.

Samoloty poszukiwawcze z trzech stanów poszukują biało-niebieskiego Super Decathlona, którym amerykański milioner odleciał w poniedziałek z prywatnego lotniska w zachodniej Nevadzie. W akcji ratowniczej wykorzystywany jest najnowocześniejszy sprzęt radarowy, który pozwala na lokalizowanie obiektów niewidocznych dla ludzkiego oka. Na ślad słynnego podróżnika jednak nie natrafiono.

Przyjaciel Fossetta, brytyjski miliarder Richard Branson, jest zaniepokojony faktem, że nie uruchomił on awaryjnego mikro-nadajnika zainstalowanego w zegarku Brentling, który zawsze nosił na nadgarstku. Może to oznaczać, że podróżnik został ranny lub nie żyje. Zarówno Branson jak i inni znajomi Fossetta mają jednak nadzieję, że w nieprzyjaznych górach i skalistych pustyniach Nevady znalazł on miejsce do lądowania. Podkreślają, że w jednosilnikowym samolocie Steva Fossetta znajdował się zapas żywności i wody wystarczający na co najmniej tydzień.

Steve Fossett dorobił się majątku na amerykańskim rynku papierów wartościowych. Jego pasją było jednak bicie rekordów w różnych dyscyplinach. w 2002 roku jako pierwszy okrążył samotnie Ziemię balonem. Dwa lata temu odbył pierwszą podróż bez lądowania samolotem dookoła świata. Fossett ustanowił łącznie 115 rekordów. Większość z nich nie została jeszcze pobita.