Okradł zakład bukmacherski używając wibratora swojej dziewczyny

Złodziej, który napadł na punkt bukmacherski zastraszjąc właściciela wibratorem swojej dziewczyny trafi na 5 lat do więzienia - donosi BBC News.

Nietypowy napad miał miejsce 26 grudnia 2006 r. w Leicester. Zamaskowany rabuś, 27-letni Nicki Jex, sterroryzował właściciela zakładu bukmacherskiego Ladbrokes przy Narborough Road zawinięteym w reklamówkę wibratorem. Napastnik wmówił przerażonemu mężczyźnie, że to prawdziwa broń i zażądał wydania gotówki. Łupem bandyty padło 600 funtów.

Rabuś miał pecha. Sfilmowały go kamery przemysłowe, a uciekając zgubił czapkę. Zauważył to jeden z klientów zakładu, który przekazał zgubę policji. Ta, na podstawie pobranego z nakrycia głowy DNA szybko namierzyła złodzieja.

Sędzia Philip Head z sądu w Leicester skazał śmiałka na 5 lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu stwierdził, że co prawda Nick Jex nie używał w trakcie napadu prawdziwej broni, ale swoim zachowaniem utwierdził ofiarę w przekonaniu, że narzędzie, którego użył do zastraszenia może wyrządzić jej krzywdę.

Okolicznością łagodzącą było to, że Jex w chwili napadu był pod wpływem narkotyków, nie do końca zdając sobie sprawę ze swoich czynów.