Szuszkiewicz: Nie należę do sekty Moon'a

Były przywódca Białorusi zaprzecza doniesieniom , że jest członkiem sekty Moon'a. Białoruska telewizja, informując o nominacji Stanisława Szuszkiewicza do pokojowej Nagrody Nobla nadała reportaż sugerujący jego członkostwo w tej sekcie.

W telewizyjnym reportażu fragmenty posiedzeń białoruskiej opozycji z udziałem Szuszkiewicza przepleciono materiałami, przedstawiającymi sceny masowej hipnozy z zebrań sekty Moon'a.

Były przywódca Białorusi powiedział Polskiemu Radiu, że nigdy nie należał, nie należy i nie zamierza wstępować do żadnej sekty. Najbardziej ceni religię swojej babci, czyli katolicyzm. Szuszkiewicz powiedział, że owszem jeździ do Korei Południowej, gdzie prężnie działa sekta, ale tylko po to by wykładać na miejscowych uniwersytetach. Zarabia w ten sposób na życie. Stanisław Szuszkiewicz uważa, że program w Białoruskiej Telewizji sugerujący jego udział w sekcie Moon'a został stworzony po to, by przedstawić jego w złym świetle przed członkami noblowskiego jury.