Kobieta w golfie przeżyła starcie z pociągiem

Tylko niegroźnych ran doznała 25-latka, która w czwartek rano wjechała volkswagenem golfem pod pociąg w Włoszczycach Lubańskich koło Włocławka. Takiego szczęścia nie miał 19-letni pasażer rozbitego pod Wąbrzeźnem fiata uno.

Wprawdzie po zderzeniu z pociągiem Dominika K. została odwieziona do szpitala, ale tam lekarze stwierdzili, że ma tylko uraz nogi i niegroźne potłuczenia. Dużo gorzej ma się jej samochód - nadaje się do kasacji. - Lokomotywa praktycznie ścięła cały przód pojazdu - opowiada Małgorzata Złakowska, oficer dyżurny włocławskiej policji. - Gdyby auto wjechało na tory kilka centymetrów głębiej, zamiast odbić się, zostałoby wciągnięte pod pociąg i zmielone.

Mundurowi ustalają teraz dlaczego w czwartek, krótko przed godz. 7 Dominika K. nie zatrzymała się przed niestrzeżonym przejazdem, do którego zbliżał się pociąg pośpieszny z Kołobrzegu do Łodzi Kaliskiej. Prawdopodobnie 25-latka zignorowała konieczność upewnienia się, że ma wolną drogę. Po wypadku szosa i tory były zablokowane do godz. 10.

Po pozornie dużo mniej groźnej kraksie w środę wieczorem w wąbrzeskim szpitalu zmarł natomiast 19-letni pasażer fiata uno. Prowadzący go 40-letni kierowca w pobliskim Osieczku wymusił pierwszeństwo i zderzył się z daewoo lanosem. Cztery osoby - po dwie z każdego wozu - zostały ranne. Pogotowie zabrało je do lecznicy, niestety życia nastolatka nie udało się lekarzom uratować.