Historyczna piłka po home runie Bondsa będzie wystawiona na aukcję

21-letni nowojorczyk, który chwycił piłkę po historycznym home runie Barry'ego Bonds, postanowił ją sprzedać. - Nie miałem innego wyboru - mówi Matt Murphy.

Do sprzedaży piłki Murphy'ego zmusił urząd skarbowy. Piłkę wyceniona bowiem na ponad pół miliona dolarów i jej posiadacz będzie musiał zapłacić podatek od wzbogacenia - grubo ponad 100 tys. dolarów.

- Zadecydowała matematyka - powiedział Murphy, który dodał, że ta decyzja go bardzo zasmuciła. - Chciałem zachować tę piłkę. Ale jestem młody, nie mam nawet konta w banku. Jeślibym zachował tę piłkę, drogo by mnie to kosztowało.

Piłka ma wartość historyczną, bo wybił ja Barry Bonds - baseballista San Francisco Giants, który pobił w ten sposób rekord wszech czasów w liczbie home runów w MLB (zawodowa liga baseballa w Ameryce Północnej). 7 sierpnia pałkarz z San Francisco wybił piłkę poza boisko po raz 756. w karierze i pobił rekord należący do Hanka Aarona (ustanowiony w 1976 r.). 43-letni Bonds ma na swoim koncie już 760. home runów. Karierę w MLB rozpoczynał w 1986 r.

Aukcja rozpocznie się 28 sierpnia na stronie www.scpauctions.com. Według szacunku fachowców piłka powinna osiągnąć cenę 500 tys. dolarów.

Murphy planuje podzielić się sumą uzyskaną z aukcji z przyjacielem, który był z nim na meczu. Obaj trafili na stadion Giants w przerwie swojej podróży do Australii.

Gdy nowojorczyk złapał piłkę został wyprowadzony z trybun w ochronie policji. Choć na jego twarzy widać było zadrapania, a jego ubranie zostało rozerwane, Murphy był szczęśliwy. Nie ryzykował jednak podróży z piłką, ale umieścił ją w depozycie w banku San Francisco. Teraz mówi, że marzy o spotkaniu z Bondsem.

Zobacz, jak piłka po home runie Barry'ego Bondsa ląduje na trubynach: