Radna PiS zatankowała i nie zapłaciła?

Policja sprawdza, czy Danuta Sobczyk, radna PiS-u z Siemianowic Śląskich, ukradła paliwo ze stacji benzynowej. Wkrótce sprawa trafi do sądu

Policjanci z Siemianowic Śląskich mają już nagranie z monitoringu na stacji benzynowej przy ul. Świerczewskiego. Ustalono, że samochód, do którego zatankowano paliwo za 50,09, zł należy do Danuty Sobczyk, wiceprzewodniczącej rady miasta i szefowej tutejszego Prawa i Sprawiedliwości.

- Prowadzimy sprawę dotyczącą wykroczenia polegającego na kradzieży paliwa. Danuta S. nie była jeszcze przesłuchiwana. Nastąpi to w najbliższym czasie, potem sprawa trafi do sądu - mówi nadkomisarz Izabela Rom, rzeczniczka siemianowickiej policji. Dodaje, że do kradzieży paliwa miało dojść pod koniec maja.

Zanim policjanci skierują sprawę do sądu, muszą jeszcze potwierdzić, że kierowcą była radna. Nie będzie to zbyt trudne.

- Polega to na tym, że policjanci obejrzą taśmę i zrobią notatkę dotyczącą personaliów osoby tankującej - dodaje Rom.

Sobczyk jest zaskoczona całą sprawą. - Jestem stałą klientką tej firmy. Owszem zwykle tankuję za 50 zł. Dopóki mi ktoś nie udowodni, że nie zapłaciłam, to ja mówię, że nic nie wiem na ten temat - powiedziała nam radna.

Sobczyk w Siemianowicach jest znaną osobą. W zeszłym roku przez kilka miesięcy pełniła obowiązki prezydenta miasta. Kandydowała w wyborach prezydenckich, ale ostatecznie prezydentem został Jacek Guzy.