Dudek popisze w piątek kontrakt z Realem Madryt

W piątek o godz. 13 Jerzy Dudek ma być przedstawiony jako piłkarz Realu. W ten sposób zacznie się dla niego mission impossible - walka o pierwszy skład z Ikerem Casillasem, największym symbolem królewskiego klubu.

W Palco de Honor stadionu Santiago Bernabeu Jerzy Dudek ma odebrać koszulkę Realu Madryt i być przedstawiony jako nowy nabytek królewskiego klubu. Polak przyleciał do Madrytu w czwartek lotem przez Monachium o 22, w piątek jeszcze przed prezentacją przejdzie badania medyczne w klinice Sanitas La Moraleja. - O ich wynik się nie obawiam, bo nic mi nie dolega - zapewniał Dudek już kilka dni temu. Niemniej jednak testy muszą wypaść pozytywnie.

W sobotę mistrz Hiszpanii rozpoczyna treningi. W niedzielę pojedzie na zgrupowanie do Irdning w Austrii. Już z Dudkiem.

W prezentacji Polaka nie weźmie udziału dyrektor sportowy Predrag Mijatović ani prezes Ramon Calderon, który wyjechał do USA. - Żartowaliśmy, że uciekł przed Dudkiem, bo zwyczaj jest taki, że na prezentacji prezes mówi w ojczystym języku piłkarza. Calderon witał Metzeldera po niemiecku, Pepe po portugalsku, ale polskiego się przestraszył - opowiada dziennikarz "Marki" Jose Luis Calderon.

Jego zdaniem transfer Dudka nie jest jednak dla klubu drugorzędny. - Wybrano go, bo miał niemal same zalety - mówi dziennikarz "Marki", która nazywa Polaka "Luksusowym rezerwowym". Przede wszystkim Polak przyszedł za darmo, bo skończył mu się kontrakt z Liverpoolem. Poza tym zgodził się na pensję znacznie niższą niż konkurujący z nim bramkarz Interu Francesco Toldo. - Ale nie był to wybór czysto finansowy. Raczej sportowy, bo w Realu uznali, że Dudek jest po prostu lepszy - mówi Jose Calderon.

Dodaje, że zaletą Polaka jest doświadczenie i świadomość swoich zadań w Madrycie. Na co Dudek może liczyć? Na swojej stronie internetowej był optymistą. Napisał: "Casillas bardzo sympatycznie wypowiedział się na temat mojego transferu. Przyznał, że będę wzmocnieniem zespołu, zaznaczając, że to on chce być numerem jeden. To będzie ciekawa rywalizacja. Nie mogę się już jej doczekać. Walka z Casillasem o miejsce między słupkami najlepszego klubu na świecie będzie z pewnością superdoświadczeniem!"

- Tak naprawdę jednak Polak musi być świadomy, że będzie zmiennikiem Casillasa i ma szansę na grę tylko w Pucharze Hiszpanii. Iker jest symbolem Realu większym niż Raul Gonzalez, więc jeśli nie dozna kontuzji, nikt ze składu go nie usunie - mówi Jose Calderon. Dziennikarz dodaje jednak, że kilka meczów w nadchodzącym sezonie Polak na pewno zagra. - Casillas w ostatnich latach nie miał poważniejszego urazu. Wszyscy się obawiamy, że to nie może trwać wiecznie. Poza tym sezon w Hiszpanii jest długi i ciężki. Dlatego nikt nie traktuje Dudka jako piłkarza z głębokiej rezerwy - mówi.

Prezentacja Dudka ma być ostatnią w Realu w mijającym tygodniu. Na przyszły zaplanowano przedstawienie fanom Holendrów Arjena Robbena i Roystona Drenthe.