Wysadzili się, gdy rodzice odlatywali na wakacje

Zginął 18-latek, a jego kolega w stanie ciężkim trafił do szpitala. Po pożarze z kamienicy na krakowskim Kazimierzu ewakuowano wszystkich mieszkańców.

W środę przed godz. 23 kamienicą wstrząsnął wybuch, na drugim piętrze pojawiły się płomienie. Z budynku z krzykiem wybiegł zakrwawiony chłopak. Ciężko rannego zabrało pogotowie. Jego kolega już nie żył. Trzeci z chłopców, który z kolegami pracował przy konstruowaniu petardy, tzw. świetlika, na chwilę przed wybuchem wyszedł sprawdzić na stronie internetowej, czy składniki petardy zostały zmieszane w odpowiednich proporcjach.

Tragedia zdarzyła się kilka godzin po tym, jak rodzice chłopaka, który zginął, wyjechali na wakacje. W przylegającej do mieszkania wózkowni mieszali składniki dostępne w większości sklepów spożywczych i chemicznych. Rodziców ofiary policjanci odnaleźli na Okęciu, tuż przed wylotem na wczasy.

Eksplozja i pożar nie spowodowały poważnych zniszczeń. Ewakuowano 40 mieszkańców budynku, ale nadzór budowlany nie stwierdził naruszenia konstrukcji. Zniszczeniu uległa jedna ze ścianek działowych mieszkania na drugim piętrze.

Przepis na bombę bez problemu mogli odnaleźć w internecie na jednej z kilkudziesięciu ogólnodostępnych stron.