''Wprost'': Prokuratura ciągle nie chce od nas taśm Rydzyka"

- Prokuratura w ogóle nie wystąpiła do naszej redakcji o udostępnienie nagrań z wypowiedziami o. Rydzyka ws. prezydenta i jego żony - powiedział w Poranku Radia TOK FM Stanisław Janecki z tygodnika "Wprost", który w niedzielę ujawnił taśmy z wykładów, na których dyrektor Radia Maryja nazywa prezydenta "oszustem", a jego żonę - "czarownicą".. - Nikt z rządu o to nie wystąpił. My wyłącznie liczymy na Stolicę Apostolską - mówił Janecki podkreślając, że nagrania są autentyczne.

- Tadeusz Rydzyk ani na antenie swojego radia ani w "Naszym Dzienniku" temu nie zaprzeczył - powiedział Janecki. - Przemysław Gosiewski mnie rozczulił i zdziwił, kiedy mówił, że taśmy na pewno są nieautentyczne, a ja mówię, że na pewno są autentyczne, bo to my to zbadaliśmy, a Przemysław Gosiewski tylko mówi - podkreślił dziennikarz "Wprost".

Jak dodał, redakcja "Wprost" nie liczy na to, że politycy będą starali się wyjaśnić sprawę. - My to przekazujemy arcybiskupowi Kowalczykowi, a on z urzędu musi to przekazać do Watykanu. Powinien w każdym razie to zrobić - powiedział Janecki.

- Na rynku krajowym ja się niczego nie spodziewam. Myślę, że będzie zachowanie takie, jak zawsze, tzn. żeby rozmyć sprawę i przeczekać - dodał.

Zdaniem Mariusza Ziomeckiego z "Przekroju", problem powinien zostać rozwiązany w kraju, interwencja Watykanu nie pomoże: - Nikt za nas tego nie zrobi.

Czy o. Rydzyk poniesie jakiekolwiek konsekwencje swoich słów?