Dziewczynki w Bydgoszczy upiły się spirytusem

Jedna miała we krwi aż 1,8 promila alkoholu. Trzy koleżanki w wieku 13-15 lat są w szpitalu z objawami zatrucia alkoholowego.

Dziewczynki - dwie siostry i ich koleżanka - piły alkohol w mieszkaniu na bydgoskim osiedlu Szwederowo. Znalazła je tam w poniedziałkowe popołudnie mama sióstr, która wróciła szybciej z pracy zaniepokojona tym, że córki nie odbierały telefonów. Na miejscu zastała totalnie pijane nastolatki. Od razu zadzwoniła po pogotowie ratunkowe. Dziewczynki natychmiast zostały przewiezione do szpitala. - Jedna była w stanie bardzo ciężkim, w dodatku straciła przytomność. Stan dwóch pozostałych był ciężki. We krwi miały od 1,3 do 1,8 promila alkoholu - opowiadała wieczorem Anna Wojcieszonek, lekarz z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego, do którego trafiły nastolatki.

Stan zdrowia wszystkich trzech z godziny na godzinę się polepszał. - Udało nam się nawet z nimi porozmawiać i ustalić, że w domu na Szwederowie bawili się jeszcze chłopcy. Wszyscy pili rozcieńczany spirytus z plastikowej butelki - zdradziła Wojcieszonek.