Szczęście czy przekleństwo trzech siódemek

7 lipca 2007 to według niektórych data magiczna. Tak magiczna, że termin ślubu pary na ten dzień rezerwowały nawet z dwuletnim wyprzedzeniem. Dziś w wielu kościołach narzeczeni mijali się wahadłowo.

Zobacz materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

Monika i Tomek szczęśliwą datę zarezerwowali ją ponad rok temu w kościele św. Edwarda w Pruszkowie, chociaż oboje mieszkają w Anglii.

- Siódemka jest szczęśliwą liczbą. Taki układ siódemek prędko się nie powtórzy. Traktuję to jako okazję, aby pomóc swojemu szczęściu - mówi Tomek. Monika dodaje, że o tej dacie łatwo pamiętać, więc liczy na to, że jej przyszły mąż nie będzie zapominał o ich rocznicy. Po ślubie nie musi zmieniać nazwiska, bo od urodzenia nazywa się jak przyszły mąż - Kowalczyk.

"Odstąpię termin ślub 07.07.07. kościół Starówka"

W kościele św. Anny w Warszawie w sobotę zaplanowano aż dziewięć ślubów, a ksiądz rektor Bogdan Bartołd mówi nawet o 11. - Wliczam w to dwa dzisiejsze śluby, bo piątek po nieszporach można traktować już jak sobotę - wyjaśniał wczoraj.

7 lipca księża ze św. Anny mieli udzielić dziesięciu sakramentów, ale para z godz. 15 odwołała uroczystość, tłumacząc, że wybrała inny kościół. To oni wystawili datę na internetową licytację na Allegro pod hasłem: "Odstąpię termin ślub 07.07.07. kościół Starówka", za cenę wywoławczą 1200 zł.

W łódzkiej katedrze, trzeba było rezerwować tę datę rok wcześniej. W sobotę przysięgę złoży tam aż osiem par. To wyjątkowo dużo, bo zazwyczaj nawet w obleganych letnich miesiącach udziela się maksymalnie pięć ślubów dziennie.

Podobna sytuacja jest w przypadku uroczystości cywilnych. Urząd Stanu Cywilnego Łódź-Bałuty w tym dniu pracuje od 11 do 20. - Śluby od rana do wieczora! Mamy w planie aż dwadzieścia. Słyszałam, że w innych urzędach wiele par jednak rezygnuje, u nas na razie nikt nie się nie rozmyślił - tłumaczy Teresa Skibińska, kierownik.

Już od roku zajęte są najpopularniejsze sale weselne w Warszawie i okolicach. Regina Rybus z firmy Młoda Para przez rok odsyłała z kwitkiem chętnych na wesele 7 lipca, bo obydwa lokale, które prowadzi, były zajęte od sierpnia zeszłego roku. Rok wcześniej zarezerwowano też trzy sale firmy Dom Weselny.

Górka ślubna odczuwalna jest też w cukierniach. U Bliklego warszawiacy zamówili dwa razy więcej niż zwykle ślubnych tortów. Praca wre w kwiaciarniach. Ewa Krzyżanowska z pracowni bukieciarskiej Adam i Ewa z powodu nawału zgłoszeń musiała nawet odmówić kilkunastu parom.

Ślubne szaleństwo w: Warszawie , Łodzi , Szczecinie , Płocku , Radomiu i na Śląsku .

Trzy "kosy" wieszczą nieszczęście?

Tydzień temu pojawiły się informacje, że coraz więcej młodych par odwołuje ceremonie. - Na początku wszyscy byli pod wrażeniem tej daty. Już pół roku temu dzwonili pierwsi chętni na ślub w tym terminie. Jednak wszyscy porezygnowali, bo dowiedzieli się o przesądzie, że jak dwie "kosy" [czyli siódemki] są w dacie obok siebie, to przynosi nieszczęście. A tu były aż trzy "kosy" - tłumaczy Renata Ścierska, z-ca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lędzinach, gdzie 7 lipca nie odbędzie się żaden ślub.

W innych miastach nie widać jednak takiego zjawiska. W radomskim Urzędzie Stanu Cywilnego na 7 lipca zaplanowano 19 ślubów. - Żadna z par nie zadeklarowała, że chce zrezygnować - informuje kierowniczka Danuta Barwicka. - Owszem, słyszałam o przesądzie, ale osobiście w niego nie wierzę. Radomscy narzeczeni - jak widać - też nie, bo nie zauważyliśmy żadnych zmian.

Tyle tylko że przyszli małżonkowie nie mają obowiązku zawiadamiać, że odwołują ślub.

777 atrakcji w cenie 1.777 dolarów

Szaleństwo siódemek trwa na całym świecie. Ślub 7 lipca 2007 roku w Las Vegas zaplanowało 3 tys. par. W stanie Nevada, gdzie leży Las Vegas, panują jedne z najbardziej liberalnych w Stanach Zjednoczonych praw dotyczących zawarcia małżeństwa. Dzięki temu w mieście jest mnóstwo kaplic ślubnych.

Hotele i kasyna prześcigają się więc przy tej okazji w ofertach, proponując m.in. 777 atrakcji w cenie 1.777 dolarów.

Poważny "New York Times" donosił: "Planując ślub na 7 lipca, Jennifer Bagley miała wizję, która mogłaby równie dobrze powstać w głowie jakiejś bardzo przesądnej gwiazdy sportu - uroczystości przedślubne miały potrwać siedem dni, przysięga małżeńska zostanie złożona o siódmej wieczorem, a cała uroczystość odbędzie się na jachcie podczas siedmiogodzinnego rejsu. [...] Jak kraj długi i szeroki, co najmniej 38 tys. par dało się wkręcić w siódemkowe szaleństwo. Około tysiąca w Seattle, gdzie 7 lipca zawartych zostanie czterokrotnie więcej małżeństw niż w zeszłym roku".

Wiara w liczby zabobonem

- Zainteresowanie datami, którym przypisuje się różne znaczenia, jest modą - tłumaczy zjawisko kapucyn o. Piotr Jordan Śliwiński, autor publikacji nt. zjawisk parareligijnych, okultyzmu i magii. Przypomniał, że w ubiegłym roku pojawiły się spekulacje nt. trzech szóstek - 06. 06. 2006 - w tym dniu miał nastąpić koniec świata. Rok później zbiorową wyobraźnią zawładnęła data, w której pojawiają się trzy siódemki.

O. Śliwiński przypomina, że liczba "7" ma duże znaczenie w wielu religiach i kulturach. Symbolika siódemki łączy się z ilości ciał niebieskich. Chaldejscy, czy babilońscy astronomowie z Dalekiego Wschodu znali 7 planet. Liczba "7" przeniknęła także do kultury żydowskiej i Biblii. W Piśmie Świętym jest bardzo wiele odniesień do tej liczby - podkreślił kapucyn.

- Należy rozróżniać jednak symbolikę i wiarę magiczną - przestrzegł zakonnik. - Gdy mówimy, że trzy siódemki mogą przynieść szczęście lub pecha, to mamy do czynienia z magią, wiarą w istnienie jakichś tajemnych, nieosobowych sił, które poprzez nie do końca zrozumiały rytuał czy układ przedmiotów, liczb, będą oddziaływały na losy człowieka - zauważa o. Śliwiński.

Wiarę w znaczenie liczb nazwał kapucyn zabobonem.

- Jeżeli ktoś myśli, że pomyślność w związku zapewnią mu trzy cyfry, to powinien się poważnie zastanowić nad ślubem - mówi z kolei ksiądz rektor Bogdan Bartołd z kościoła św. Anny.

Więcej o symbolice siódemek

Magia siódemek

Według serwisu www.parapsycholog.com.pl potrójność od wieków poczytywana jest za doskonałość. Za trzy zalety niezbędne do szczęśliwego pożycia małżeńskiego uważano: sprawiedliwość, hart ducha i rozwagę. A siódemka z kolei jest najciekawszą i najbardziej tajemniczą pośród liczb podstawowych. Dla Greków i Rzymian była symbolem pomyślności związanym z okresowymi zmianami faz księżyca.

Elżbieta Bazgier, astrolog tłumaczy: - Data 07.07.2007 owszem, obfituje w siódemki, ale po dodaniu wszystkich cyfr, czyli 7+7+7+2 wychodzi liczba 23, co po uproszczeniu (2+3) daje liczbę 5!!! Tak więc z analizy numerologicznej wychodzi nam najpierw 23 - liczba maga, energii magnetycznej, zapewniająca sukces i uznanie zdobyte dzięki pomocy otoczenia, które zawsze się otrzyma. A następnie 5 - jako Liczba Drogi Życia. Tak więc pary, które wstąpiły w związek małżeński 07.07.2007, będą wspólnie podążać przez życie pod znakiem liczby 5.

Piątka to liczba namiętności, zmysłowej rozkoszy, pasji, zabawy i szaleństwa! Piątki nieustannie gnają przed siebie, ciągle im wszystkiego mało, mają niesamowity apetyt na życie. Ich życie obfituje w przygody i zaskakujące wydarzenia, nie grozi im nuda, ale o spokój i stabilizację raczej trudno. Lubią mocne wrażenia, nie znoszą nudy i schematów. Są porywczy, zmienni, kapryśni, ale też bardzo twórczy, otwarci na nowości, kreatywni.

Wydaje się jednak, że osoby zabiegające o ślub właśnie w tym konkretnym dniu nadmiernie ufają tym tajemniczym, niezależnym od nas siłom, a mniej sobie samym. Wszystkim im może nieco brakować poczucia realizmu, dobrego kontaktu z rzeczywistością i sprawami materialnymi, wyczucia w sprawach finansowych oraz wiedzy, że najpiękniejsza, najbardziej wzniosła i szalona miłość musi mieć materialne warunki, aby kwitnąć. Należy więc im polecić, aby bardziej brali sprawy w swoje ręce, mniej zaś liczyli na korzystne okoliczności.

Z pozycji Marsa, Jowisza i Merkurego można wyczytać, że pary te mogą mieć lekkomyślny, nieco lekceważący stosunek do spraw materialnych lub popełniać na tym polu błędy, np. przeinwestować, zbyt optymistycznie oceniać swoje finansowe możliwości, nie umieć wykorzystać nadarzających się szansy, która się nadarzy na polepszenie sytuacji finansowe. Mogą być też nieporadni w sprawach organizacyjnych itd. To może być "pięta Achillesa" tych związków i na tych aspektach wspólnego życia powinni bardziej się skupić.

Co gwiazdy mówią o 7.07.2007

Siódemka przynosi szczęście piłkarzom

Marian Warzech pobił siódemkowy rekord

Forum Ślub i wesele