Neofaszyści staną przed sądem

ONR-owcy, którzy zorganizowali w Myślenicach nielegalną demonstrację upamiętniającą przedwojenne zamieszki antyżydowskie, staną przed sądem.

Skierowanie sprawy zapowiada policja, która nie interweniowała w czasie demonstracji. Neofaszyści twierdzą, że dogadali się z policją. - Zgodnie z tym przeszliśmy w kilku 14-osobowych grupkach - mówi Wojciech Mazurkiewicz z krakowskiego ONR. Policja zaprzecza. Teraz prokuratura sprawdzi policyjne taśmy i sprawdzi, czy manifestanci propagowali faszyzm. Twierdzi też, że nie ma dowodów na porozumienie ONR-owców z policją.