Globisz: To kluby źle przygotowały piłkarzy

- Kluby źle przygotowały piłkarzy pod względem fizycznym - tak trener reprezentacji U-20 Michał Globisz tłumaczy klęskę z USA 1:6 w drugim meczu młodzieżowych mistrzostw świata w Kanadzie.

W sobotę Polacy oddali jeden celny strzał, ale po heroicznej walce pokonali jednego z faworytów mundialu - Brazylię. We wtorek po zwycięskiej drużynie nie było już śladu. - Wyglądało to, jakby mercedes ścigał się z małym fiatem. Zawodnicy przyjechali na zgrupowanie źle przygotowani fizycznie. A tego nie da się nadrobić w kilka dni, od tego są kluby. Nie mogliśmy być lepsi taktycznie, skoro brakowało sił - mówi Globisz.

- To jest problem polskiej piłki nie od wczoraj, ale od zawsze. Polski piłkarz jest szybki, ambitny, ale sił nie ma za grosz - mówi czeski trener Werner Liczka. - W każdym polskim klubie, w którym byłem, wyniki badań wytrzymałościowych najlepszych nie zbliżały się do poziomu najgorszych w lidze czeskiej. A poza Górnikiem Zabrze prowadziłem Polonię Warszawa, Wisłę Kraków i Groclin. Czyli drużyny, które biły się o europejskie puchary.

W ciągle ignorującej piłkę nożną Ameryce o euforii nie ma mowy. Dopiero daleko na stronie internetowej największej gazety "USA Today" przeczytać można było wczoraj depeszę z Associated Press. - Prawdopodobnie zagraliśmy najlepszy mecz w historii amerykańskiej reprezentacji U-20. To był futbol totalny - mówi holenderski trener USA Thomas Rongen. Kapitalny mecz zagrał Freddy Adu. 18-letni piłkarz właśnie we wtorek przypomniał, że kilka lat temu był porównywany do Pelego. - Amerykanie już pół roku temu byli na Florydzie, gdzie przygotowywali się do mistrzostw. Znają się doskonale, grają ze sobą od kilku lat - mówi Globisz.

W nocy z piątku na sobotę Polska zagra ostatni mecz grupowy z Koreą Południową. - Trzeba trafić do głów piłkarzy, odbudować ich psychicznie. Przekonać, że klęska też buduje sukces. Ale fizycznie nie da się już nic zrobić - mówi Globisz, ale nie planuje rewolucji w składzie. - Wróci Krzysztof Król, który z USA pauzował za czerwoną kartkę, ale rezerwowi są bardzo niedoświadczeni. Macieja Dąbrowskiego i Damiana Rączkę na obronę wstawię w ostateczności - dodaje Globisz.

Polacy nie stracili jeszcze szans na grę w 1/8 finału. Z każdej z sześciu grup do fazy pucharowej awansują zwycięzcy, zespoły z drugiego miejsca i cztery najlepsze z trzecich miejsc. Jeśli Polacy wygrają z Koreą, a Brazylia zremisuje z USA, drużyna Globisza zajmie pierwsze miejsce w grupie. Przy remisie musi liczyć na zwycięstwo USA. Przy porażce szanse na awans z trzeciego miejsca są tylko teoretyczne.

Czy trener Globisz trafi do głów piłkarzy przed meczem z Koreą Płd?