Wałęsa dostał ulicę na imieniny

Lech Wałęsa będzie miał ulice swego imienia w szwedzkim Kalmarze. To prezent, który dostał na imieniny od samorządowców z tego miasta.

Na imieniny Lecha i Danuty Wałęsów przybyło około 500 osób. Mimo zaproszenia nie pojawił się żaden przedstawiciel rządu. Danuta Wałęsa pytana o nieobecność braci Kaczyńskich powiedziała: - Kulturalni ludzie przychodzą i rozmawiają. A oni nadają się tylko do rozbijania.

Przyszli za to przyjaciele byłego prezydenta, biznesmeni (m.in. Zbigniew Niemczycki) oraz politycy LiD-u, a wśród nich eurodeputowany Bronisław Geremek i były wiceminister edukacji Franciszek Potulski (SLD)

Szef SLD Wojciech Olejniczak na imprezie u Wałęsów pojawił się po raz pierwszy. Przyjechał z żoną. - Czujcie się jak u siebie w domu - powitali ich gospodarze i po chwili pozowali razem do zdjęć.

- To zaszczyt tu być - odpowiedział Olejniczak. - Szanuję pana za to, co pan zrobił dla Polski i Europy.

Platformę Obywatelską reprezentował eurodeputowany Janusz Lewandowski, senator Edmund Wittbrodt i marszałek województwa Jan Kozłowski. Przybył też bezpartyjny wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński.

Przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek wpadł na chwilę, złożył życzenia i zaraz poszedł. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przyprowadził do Wałęsy prezydenta szwedzkiego Kalmaru. a ten poprosił o zgodę na nazwaniem imieniem byłego przewodniczącego "Solidarności" nowej ulicy w mieście. Wałęsa przystał na to.

Goście przynosili głównie drobne prezenty, ale Lech Wałęsa otrzymał też sombrero oraz gitarę, którą wręczył mu piosenkarz Michał Wiśniewski.

Większość biesiadników przyszła bez kwiatów. Zamiast nich ofiarowali pieniądze na cel charytatywny. Impreza odbyła się w ogrodzie domu Wałęsów. Stanęły tam namioty z wykwintnym jedzeniem, które dostarczyli zaprzyjaźni z solenizantami restauratorzy i producenci żywności.

Przygrywał zespół Constans, który śpiewał nie tylko piosenki Abby, ale też krajowe szlagiery np. "Biedroneczki są w kropeczki". Do ogrodu przyjechała Orkiestra Pstrong, by odegrać "Sto lat" i zatańczyć dla solenizantów. Pogoda i humory dopisały, więc ogrodowy piknik trwał do późnego wieczora.