Pożar na Bielanach już ugaszony

Do wybuchu gazu w remontowanych rurociągu i pożaru doszło przy ul. Żeromskiego na warszawskich Bielanach. Poważnie zostało zniszczone jedno z mieszkań i co najmniej jeden samochód. W wypadku nikt nie ucierpiał - okoliczni mieszkańcy zostali ewakuowani, a pożar jest już ugaszony. W akcji wzięło udział czterdziestu strażaków, którzy w tej chwili sprawdzają stan mieszkań.

Zrobiłeś zdjęcia pożaru na Bielanach? Prześlij je do nas na adres pozarbielany@gazeta.pl

Pożar gazociągu - wideo

Na miejscu wybuchu na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Lisowskiej pracowało osiem jednostek straży pożarnej. Jak mówili świadkowie zdarzenia, na początku płomienie sięgały trzeciego pietra. Obecnie na teren zdarzenia wkroczyły służby pogotowia gazowego, aby usunąć skutki pożaru.

Do wybuchu doszło przed godz. 11. Na skrzyżowaniu ulic trwały właśnie prace remontowe przy rurociągu: jego fragment miał być wymieniony. Wiadomo, że podczas prac robotnicy odcinali fragment rury przy pomocy balonów i wtedy doszło do wybuchu. - Pożar wybuchł z powodu nieszczęśliwego wypadku - powiedział rzecznik firmy obsługującej gazociąg.

Wcześniej straż pożarna twierdziła, że winny jest operator koparki.

Awaria techniczna, nie - błąd człowieka

Jak powiedział dziennikarzom Włodzimierz Kleniewski, rzecznik prasowy Mazowieckiej Spółki Gazownictwa, przyczyną wypadku była awaria techniczna, a nie błąd człowieka. Dodał, że okoliczności zdarzenia zostaną zbadane i zaznaczył, że prawdopodobnie jeszcze dziś wieczorem zostanie przywrócony dopływ gazu do odciętych budynków.

Pożar wypalił się samoistnie

Akcja strażaków trwała ok. godziny. Procedury w takim wypadku zakładają, iż gazownicy muszą odciąć gaz po obu stronach uszkodzonej rury, tak, by doszło do samoistnego jego wypalenia. Ich akcja polegała głównie na osłanianiu budynków strumieniami wody (tzw. kurtyny wodne), tak, by zostały jak najmniej zniszczone.

Jak powiedział rzecznik stołecznej policji Mariusz Sokołowski, mieszkańcy okolicznego bloku, znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wybuchu, zostali ewakuowani. Zniszczone zostało jedno z mieszkań w tym właśnie bloku - przy Żeromskiego 20. Niektóre z mieszkań zostały zalane wodą, ponieważ straż była zmuszona chłodzić budynek.

Paraliż ruchu ulicznego

Ulica Żeromskiego jest zamknięta: dwie przecznice w okolicy miejsca wybuchu są wyłączone z ruchu. - Jedyne utrudnienie teraz to gigantyczne korki. Ruch w okolicy Żeromskiego jest całkowicie sparaliżowany - powiedział Sokołowski. Według informacji podawanych przez policję i Straż Miejską, ta blokada może potrwać jeszcze ok. godziny.