Polska rośnie w komputery

Coraz więcej osób inwestuje w wykształcenie i zdrowie. 70 proc. rodzin nie ma już kłopotu, żeby związać koniec z końcem, ale społeczeństwo obywatelskie nadal mamy słabe - to wstępne wyniki ?Diagnozy społecznej 2007 r.?.

Przedstawił je wczoraj prof. Janusz Czapiński, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego. Diagnoza przeprowadzana jest od 2000 r. na tej samej grupie osób. W tym roku w badaniu wzięło udział ponad 12 tys. 600 osób z 5,5 tys. gospodarstw. Według Czapińskiego rośnie liczba szczęśliwych i zadowolonych Polaków.

Rośnie dochód gospodarstw domowych. 70 proc. badanych deklaruje, że nie ma kłopotów z wiązaniem końca z końcem. A dochody w 2007 r. są dwa i pół razy większe niż w 1992 r (przy czym nie rośnie rozwarstwienie społeczne). To przekłada się na liczbę dóbr materialnych, które kupują Polacy. W porównaniu z poprzednim rokiem najbardziej wzrosła liczba odtwarzaczy DVD (są w co drugim gospodarstwie domowym), coraz więcej osób ma dostęp do internetu (w 2003 - 17 proc., w 2007 r. - już 37 proc.). Jest jeden wyjątek - coraz mniej osób ma telefony stacjonarne. Kiedy możemy tanio skontaktować się przez internet i przez komórkę, przestają być potrzebne.

Coraz więcej mieszkańców wsi i miast korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej . Prof. Czapiński zwrócił też uwagę na problem korupcji w służbie zdrowia: w 2005 r. tylko 6 proc. badanych dała lekarzowi łapówkę. W tym roku - tylko 4 proc. - To efekt tego, że rzecz została niesamowicie nagłośniona przez władze. Ale obok tego, że spadła liczba dających łapówkę, niemal dwa razy wzrosła wysokość dawanych łapówek. Wzrosło ryzyko - wzrosła więc zapłata za ryzyko - komentował Czapiński.

Od kilku lat utrzymuje się stały procent osób biorących narkotyki. W porównaniu z 2003 r. rośnie za to liczba osób nadużywających alkoholu. W tym roku jest podobna jak w 2005 r. Potwierdzają to wyniki badań Czapińskiego w 200 szkołach. Tam jednak dało się zauważyć, że w porównaniu z poprzednimi latami rośnie liczba dziewcząt, które się upijają.

A co z pracą? Według "Diagnozy..." faktyczne bezrobocie (zarejestrowanie w urzędzie pracy, z gotowością do podjęcia pracy, niepracowaniem i dochodami poniżej 900 zł) to ledwie 7 proc.

Dokładnie zbadano też grupę, która szuka pracy za granicą. W latach 2005-07 pracowało za granicą ponad 1 mln 200 tys. Polaków. W 2007 r. za granicą przebywało ponad 800 tys. Polaków (tych, którzy wyjechali na pewien czas, i tych, którzy urządzili się za granicą).

Najwięcej z grupy pracujących za granicą osób pracowało w Niemczech (40 proc.) i Wielkiej Brytanii (23 proc.). Ale to właśnie Wielka Brytania jest głównym celem tych, którzy zamierzają wyjechać w ciągu najbliższych dwóch lat (44 proc.). To najczęściej budowlańcy i pracownicy zawodów okołobudowlanych.

Wzrasta liczba Polaków korzystających z komputerów i internetu . Jak się okazuje, grupa użytkowników tych urządzeń zarabia więcej niż pozostali i wbrew stereotypom ("odcięci od rzeczywistości komputerowcy") znacznie częściej się angażują, są członkami organizacji pozarządowych, biorą udział w zebraniach publicznych. Komputery najczęściej pojawiają się w gospodarstwach, w których są uczące się dzieci i młodzież.

Słabością Polaków wciąż jest marny udział w demokracji. Tzw. społeczeństwo obywatelskie jest domeną osób lepiej wykształconych.

Tylko 15 proc. badanych to członkowie stowarzyszeń, partii, komitetów, rad czy grup religijnych. A tylko 14 proc. deklaruje, że w ciągu ostatnich dwóch lat włączało się w jakiekolwiek działania na rzecz własnej społeczności. Niespełna co czwarty uczestniczył w jakimś zebraniu publicznym (nie w miejscu pracy), ale tylko 5 proc. brało udział w przygotowywaniu takiego zebrania. 9 proc. podpisało w ostatnim roku jakiś list zbiorowy lub protest. - Umiejętność korzystania z demokracji staje się kolejnym powodem społecznego rozwarstwienia. Ludzie na niższych szczeblach drabiny społecznej są pod tym względem upośledzeni - mówił prof. Antoni Sułek, socjolog z UW.