CIA chciała wydać 150 tys. dolarów na otrucie Fidela Castro

Centralna Agencja Wywiadowcza odkrywa ciemną stronę swojej historii. Agencja opublikowała wczoraj dokumenty dotyczące nielegalnej działalności amerykańskiego wywiadu w latach 60. i 70.

Materiały określane mianem "rodzinnych klejnotów CIA" zawierają 700 stron akt, które dotychczas były ściśle tajne. W dokumentach opisane są próby zamachów, nielegalne podsłuchiwanie dziennikarzy oraz testy niebezpiecznych substancji. W "rodzinnych klejnotach" znajduje się na przykład informacja o tym, że na początku lat 60. CIA próbowała zorganizować zamach na Fidela Castro, współpracując przy tym z trzema członkami mafii. Cena za otrucie kubańskiego przywódcy miała wynieść 150 tysięcy dolarów.

Centralna Agencja Wywiadowcza miała też plany zabicia przeciwnika kolonializmu z Kongo, późniejszego premiera tego kraju Patrice'a Lumumby.

W Stanach Zjednoczonych amerykański wywiad prowadził zakrojoną na szeroką skalę infiltrację organizacji przeciwników wojny w Wietnamie. Działalność ta była niezgodna z prawem, bowiem CIA ma zakaz szpiegowania obywateli USA.

Z dokumentów wynika też, że agenci amerykańskiego wywiadu otwierali listy kierowane do aktorki Jane Fondy i włamywali się do domów byłych pracowników agencji.

Ujawnione przez CIA materiały kończą się na roku 1974, bo właśnie wtedy zostały zebrane. Mimo upływu kilkudziesięciu lat część ich zawartości została wymazana.