Będzie praca w Aleksandrowie

Pod Łodzią powstanie największa europejska fabryka kosmetyków koncernu Procter & Gamble. Firma do 2012 obiecała zainwestować w jej budowę 50 mln dol. Pracę może tu znaleźć nawet 1 tys. osób.

Inwestycja powstanie na terenach dawnego lotniska w Aleksandrowie Łódzkim, które właśnie włączono do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Budowa fabryki P&G ma się rozpocząć jeszcze w tym roku - W ciągu dwóch miesięcy przygotujemy plan inwestycyjny i po wakacjach występujemy o zezwolenie na budowę. - mówi Jacek Dzierwa, dyr. generalny P&G Polska. - Otwarcie planujemy na koniec 2008 lub początek 2009 roku - dodaje.

Inwestor w ostatniej chwili zgłosił chęć zajęcia większego terenu - z 25 do 33 ha. Po co firmie dodatkowa powierzchnia? - Mamy ambitne plany rozwoju w tym miejscu - mówi Dzierwa.

O inwestycji głośno jest już od kilku miesięcy, gdy okazało się, że w irlandzkim Nenagh ogłoszono grupowe zwolnienia. Powód? Przeniesie produkcji do Polski. - Zakłady w Nenagh będą dalej pracować, ale pozostanie w nich 220 z 500 dotychczasowych pracowników - powiedział Doug Shelton, rzecznik P&G. W Nenagh powstają kosmetyki linii Max Factor, Hugo Boss, Laura Biagiotti i Oil of Olay. Właśnie kremy tej ostatniej marki będą zapewne pierwszym produktem podłódzkich zakładów.

W przyszłym powinna rozpocząć się rekrutacja 300 pracowników, ale to prognoza minimum - To bardzo dobry inwestor i nasza dotychczasowa współpraca pokazuje, że zawsze znacząco przekracza swoje początkowe deklaracje - mówi Marek Cieślak, prezes ŁSSE. - Tak było w podstrefie Targówek gdzie zamiast planowanych 300 jest 1200 osób i na łódzkim Nowym Józefowie, gdzie jest 1100 pracowników zamiast początkowych 600. Liczymy też na efekt sentymentalny, bo jedną z głównych marek koncernu zakładał urodzony w Łodzi Max Factor - dodaje Cieślak.